Manewry „Zapad 2009″

Rosja znowu otworzyła teatrzyk kukiełkowy. Na scenie wesoło pląsa drewniany Łukaszenka. Sprawny lalkarz siedzący na Kremlu pokazuje swój kunszt, bez najmniejszego wysiłku sprawiając, że lalka uśmiecha się, tańczy do muzyki granej przez drugiego lalkarza, w końcowej partii przedstawienia bije ukłony, dziękując swojemu opiekunowi. Widownia nie jest wielka, ale z przejęciem patrzy na scenę. Kilku europejskich przywódców z wypiekami na twarzy ogląda spektakl. Kilkunastu innych w swoich pałacach czeka na pierwsze recenzje występu. (więcej…)

Napisano w Polityka. Tagi: , , . 2 komentarzy »

Moja rusofobia

Tak, niezaprzeczalnie jestem rusofobem. Może nie takim w 100% bo nie mam nic przeciwko szarym Rosjanom, tak jak nie mam nic przeciwko każdej innej nacji świata. Ja nie lubię po prostu władz tego czerwonego kraju za naszą wschodnią granicą jak i mentalności owych władz i jego kręgów rządzących. Nie wątpię, że przeciętny mieszkaniec Kazania, Władywostoku lub Irkucka to przyjemny gość z którym można się wódki napić. On jednak nie ma wpływu na losy kraju. A komuniści z imperialnymi zapędami tak.

Znowu wracam do ciągle trwającej wojny na Kaukazie. Dzisiaj czytam, że parlament Rosji chce niepodległości Osetii Południowej i Abchazji. Już czuję, ze zaraz będę bił głową w monitor. Jak widzę tych sukinsynów to się we mnie gotuje. Ktoś tu zapomniał, że kolonializm, wasalstwo, hołdy lenne i tym podobne to już przeszłość. ZSRR pozostało tylko w moim atlasie z 1983 roku i umysłach przywódców Federacji Rosyjskiej.
Ruscy już nie kryją swojej agresji pod płaszczykiem ratowania uciśnionych obywateli rosyjskich w zbuntowanych regionach Gruzji. Teraz uznają niepodległość tych rejonów a potem wiadomo, szybkie referendum i wspaniałomyślna zgoda na przyłączenie się obu do Rosji. Nowe terytoria prawie za darmo, świat mamy gdzieś, bo znowu okazało się, że potrafi tylko krzyczeć a nasi obywatele są w siódmym niebie. Prosto, łatwo i przyjemnie, czemu tego nie kontynuować. Wczoraj Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Polska.

Na dokładkę druga wiadomość: Katyń sprawiedliwą zemstą historyczną. Ponoć w Rosji ma być teraz wbijane do głów uczniom, ze Stalin wymordował w latach 30 większość wyższych oficerów Armii Czerwonej w przypływie geniuszu, a Katyń to logiczna odpowiedź na polskie ludobójstwo radzieckich jeńców po wojnie 1920 roku.
To się nazywa manipulowanie faktami, takie rzeczy to tylko w Rosji. Nie można w końcu powiedzieć, ze Stalin był Gruzinem, który panicznie bał się spisku przeciw sobie i dlatego mordował oficerów, lepiej obrócić to w jego atrybut. Faktem jest również, że po wojnie polsko – bolszewickiej zginęło w polskich obozach jenieckich kilkanaście tysięcy Rosjan. Tyle, że różnica polega na tym, że w u nas umierali z głodu i chorób, w końcu kraj dwa lata po odzyskaniu niepodległości nie miał prawie nic, nawet trzon armii bijącej bolszewika był importowany z zagranicy. Nikt tu nikogo nie mordował. Jak było w Katyniu – wiemy. Co robią Rosjanie teraz w Gruzji, też wiemy.

Rosjanie dalej uważają, że jesteśmy Polską Republiką Radziecką. Uważają też, że wszystko co przylega do ich kraju jest tylko terenami rosyjskimi pod czasowym zarządem innych państw. Dopóki takie myślenie będzie numerem jeden w Rosji, będę rusofobem. I nie będę się tego wstydził.

Napisano w Lekkość myśli. Tagi: , . 3 komentarzy »

Wojna rozpoczęta

Ruscy znowu o sobie przypominają. Wszechwładny imperializm w skrajnie nieodpowiedzialnym wydaniu wyłazi poza granice Federacji Rosyjskiej.

Po rozpadzie ZSRR sytuacja na Kaukazie była dość chaotyczna. Po upadku komunistycznego giganta, mieszkańcy Abchazji i Osetii Południowej zapragnęli niepodległości. Gruzja, która była dość słaba nie miała możliwości zbrojnego zaprowadzenia porządku, więc zgodziła się na początku lat 90 na status quo, Abchazja ogłosiła niepodległość, której nikt nie uznał, Osetia ogłosiła połączenie z Osetią Północną, czyli de facto Rosją czego również nikt nie uznał.
Sytuacja trwała kilkanaście lat. W roku 2004 prezydentem Gruzji został wybrany Micheil Saakaszwili. Postanowił on reintegrować Gruzję w jeden spójny organizm.

Ostatnie rozmowy nie dały rezultatu z powodu odrzucenia przez władze Osetii rozmów pokojowych z Gruzją. Gruzini postanowili siłą przywrócić porządek. Problem stanowią tylko Rosjanie, którzy od lat siedzą w Osetii pod płaszczykiem sił pokojowych, tak naprawdę wspierając rebeliantów. Wczorajszy atak na Osetię oczywiście wzbudził ich wściekłość i przyniósł wspaniałą sposobność na usprawiedliwienie przejęcia Abchazji i Osetii.

Zaczęła się wojna. 58 armia rosyjska wkroczyła do Osetii, toczą się starcia z Gruzinami. Oczywiście Rosjanie nie udają już, że tu chodzi o zbuntowane republiki. Atakują cele na całym terytorium Gruzji. Ich usprawiedliwieniem jest ochrona obywateli rosyjskich, którzy byli naturalizowani poprzez nadawanie obywatelstwa z automatu, kto chciał ten je dostawał. Widać jak bardzo teraz się to opłaciło.

Moja przewidywania? Jest kilka dróg:

  • Konflikt kończy się po paru dniach, status quo.
  • Rosjanie wcielają w skład Rosji obie republiki.
  • Wybucha wojna globalna (mało prawdopodobne ale kto wie).
  • Gruzini kopią rosyjskie tyłki niczym Talibowie w Afganistanie i reintegrują swój kraj.

Szczerze mówiąc najbardziej podoba mi się ostatnia opcja. Trzeba utrzeć nosa Rosjanom i pokazać im, że świat nie jest ich własnością. Trzeba wspierać Gruzję politycznie, a jeśli trzeba będzie – militarnie.

Napisano w Polityka. Tagi: , . Brak komentarzy »