Ostatnio obserwuję wzmożenie ruchu z kierunku platform blogowych w stronę „własnego domu” czyli samodzielnej instalacji WordPressa na własnym serwerze. Krok dobry, jednak większość osób ma na początku nie zmienia domyślnych ustawień co sprawia, że komentarze lądują w poczekalni. Można to jednak szybko zmienić.
Na początek włączamy wtyczkę Akismet standardowo dodawaną do WordPressa. Aby zaczęła działać musimy założyć konto na WordPress.com, dostaniemy dzięki temu specjalny klucz potrzebny do uruchomienia wtyczki. Od tego momentu chroni nas najlepszy system antyspamowy dostępny dla WordPressa. Na moim blogu skuteczność wynosi 94.615%, reszta to fałszywe alarmy, na szczęście Akismet „uczy się” i jest coraz lepszy
Drugim krokiem będzie zmiana opcji w Ustawienia – Dyskusja – Inne ustawienia komentarza. Odznaczamy tam „Autor komentarza musi wpisać imię i adres e-mail” oraz „Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować „. Sprawi to, że osoba komentująca będzie musiała podać tylko treść komentarza, nie ma obowiązku wpisywania nicka czy maila. Akismet jest na tyle skuteczny, że nie jest to potrzebne. Spamboty i tak podają nick oraz fikcyjne adresy e-mail, co tylko pomaga mu stawać się coraz lepszym.
Trzecim krokiem jest przejście również w Ustawienia – Dyskusja, do opcji pod zbiorczym tytułem „Zanim komentarz zostanie opublikowany„. W tej sekcji odznaczamy obie opcje. Dzięki temu każdy nowy komentator będzie pewien, że jego komentarz nigdzie nie zaginie, i że nie będzie musiał czekać na jego akceptację.
Teraz pozostaje nam skierować wzrok jeszcze niżej, na opcję „Zatrzymaj komentarz w poczekalni, jeśli zawiera więcej niż…. Osobiście zwiększyłem ilość linków do 5, często ktoś chce nam pokazać kilka odnośników, już 3 umieszczą jego komentarz w poczekalni. Mało kto daje na co dzień 6 linków w komentarzu, chyba że jest spambotem
Po tych zabiegach dodawanie komentarzy na blogu powinno być bezbolesne. Jeżeli dodamy do tego stworzenie sobie konta na Gravatar.com to otrzymujemy wygodny sposób dyskusji.