Jakiś czas temu przeglądając różne blogi na polskim internecie, natknąłem się na wpisy o RapidShare.com. Dwie lub trzy osoby głowiły się nad tym, jak by tu zostawić komputer włączony na noc, by po obudzeniu się rano mieć wszystkie potrzebne pliki. Jedna z nich, o ile dobrze pamiętam, pisała własny program, inna tworzyła jakiś skrypt, były wymieniane też bardziej domowe sposoby włącznie z zatrudnieniem brata do nocnej obsługi serwisu
Wpisy te całkiem mnie zaskoczyły. Mnie Google nie przerosło i dawno, dawno temu po wklepaniu w nie „rapidshare downloader” dostałem, to co chciałem :]
Rozwiązanie problemu leży w Firefoksie i dodatku do niego o nazwie RDown – Rapidshare Downloader. Rozszerzenie jest małe, proste, skuteczne.
Instalujemy je z podanego powyżej linku. Tutaj uwaga, obecnie dostępna jest wersja 0.5.8, ona sama, jak i poprzednie mają jeden defekt – aby rozszerzenie działało bez zakłóceń, należy po jego instalacji uruchomić ponownie komputer. Nie mam pojęcia dlaczego, jednak jeśli tego nie zrobimy, to dodatek nie zapamięta listy naszych plików, może też odmówić rozpoczęcia pobierania.
Po ponownym uruchomieniu komputera włączamy FF, klikamy ikonkę rozszerzenia na pasku stanu lub wybieramy Narzędzia – Rapidshare Downloader. Niezaprzeczalnie okno, które ujrzymy, jest ascetyczne. W tym dodatku jednak nie chodzi o graficzne wodotryski. Jedyne co musimy zrobić to wkleić do okna listę plików do pobrania, konkretnie linki, które dostajemy od znajomych czy znajdujemy w internecie. Pamiętajmy, aby każdy z nich był w osobnej linii. Naciskamy „Start” i to koniec problemu. RapidShare Downloader odczeka potrzebny czas, po czym automatycznie uruchomi menadżer pobierania plików Firefoksa. Po pobraniu pliku odczeka czas wymagany przez RapidShare i automatycznie pobierze kolejny. My wyłączamy monitor i idziemy spać
Rozwiązanie proste i bezbolesne, mam nadzieję, że komuś się przyda.
