3 lata bloga
napisane Lipiec 29, 2010, 00:01, w Strona techniczna.
Mocno się zdziwiłem, gdy dzisiaj w moim Thunderbirdzie zobaczyłem wpis w kalendarzu „3 lata bloga” zapisany pod datą 29 lipca. Musiałem zerknąć, zobaczyć uwierzyć: tak, 3 lata temu na tym blogu pojawił się pierwszy wpis, zapewne w ten sam dzień postawiłem na serwerze WordPressa. Niby sobie blog wisi w sieci, czasem się coś dzieje, czasem nie, a tu nagle wybija niezbyt okrągła rocznica. (więcej…)
Nowy komputer
Pora wyjaśnić tą twórcza niemoc, która zapanowała na blogu. Jak napisałem poprzednio, początkiem września wybrałem się na koncerty Sabatonu. Po moim powrocie do domu czekała mnie niezbyt przyjemna niespodzianka. (więcej…)
Testowe reklamy na blogu
napisane Lipiec 8, 2009, 00:01, w Strona techniczna.
Jakiś czas temu dostałem maila z WorkIT.pl. Pewnie wielu z Was również, bo pisany jest z szablonu, wstawiona jest tylko nazwa bloga
Serwis to platforma z ogłoszeniami pracy w branży mniej lub bardziej związanej z komputerami, internetem itd. Oferty można przeglądać na stronie domowej projektu, jednak jest on głównie skierowany do portali i blogów. (więcej…)
Semestr zakończony, powrót
Przez ostatnie kilka dni byłem na moim własnym blogu niemal nieobecny. Kto poznał smak studiów, ten wie, czym owa absencja była spowodowana. Luty jak zwykle przynosi sesję, ta była całkiem udana, bo bez poprawek, jednak jeszcze długo będę umiał poprosić Niemca o podniesienie rąk do góry (na wypadek wojny) lub znaleźć dworzec kolejowy w zapomnianej przez ludzi bawarskiej mieścinie.
Powrót do życia to częstsze pojawianie się notek. Nie wiem czemu, ale mam przeczucie, że zacznie pojawiać się tu więcej polityki i ogólnej oceny tego kraju. Być może ponarzekam trochę na Linuksa, gdyż spodobało mi się ostatnio openSUSE i przymierzam się do jego wypróbowania na mojej rakiecie (Duron 1200, 768 mega RAM-u oraz GeForce 2 MX440 64 MB). Możliwe również, że będę eksperymentował ze skórkami dla bloga, czuję potrzebę czegoś jasnego, ewentualnie kolorowego, czerń mi się chyba przejadła.
Podsumowując – nareszcie wolne, czas wracać.
Uber konkurs przeze mnie olewany
Po internecie krąży uber amazing konkurs na uber amazing blog. Ktoś daje komuś tą nagrodę a ten z kolei przyznaje ją następnym pięciu osobom. Nie wiem skąd to się wzięło, nie wiem ile lansu dodałoby mi wzięcie w tym udziału
Pomimo otrzymania nagrody od Johna Coopera przerwę ten łańcuszek szczęścia. Bez rozdawania wyróżnień, tak przy okazji wspomnę o 5 blogach, które czytam najchętniej:
inzaghi89 – głównie ciekawe wpisy techniczne.
John Cooper – jego notki o teoriach spiskowych sprawiają, że mam ochotę bić głową w umywalkę. Pomimo to ma ciekawe podejście do polityki.
lsr – poważny, merytoryczny blog. Szkoda tylko że notki tak rzadko, popraw się chłopie ![]()
matc – drugi już blog z kategorii technicznych, przydatny i często odkrywczy.
Micosi – blog świetnego grafika.
A tak poza konkursem którego nie ma:
Religia Pokoju – moje niedawne odkrycie, trzeźwy pogląd na sprawy obronności Izraela i jego kłopoty z arabskimi terrorystami.
Sesja letnia 2008
napisane Czerwiec 8, 2008, 11:15, w Strona techniczna.
Nowej notki już pewien czas nie było. Fakt. Przepraszam za to moich wiernych fanów
Powodem jak widać jest system eliminacji studentów, który wkracza w decydująca fazę. Na dzień dzisiejszy czekają mnie jeszcze egzaminy ze statystyki, geografii politycznej i ekonomicznej, nauki o państwie i współczesnych systemów politycznych. Jak tylko odetchnę pełną piersią po oddaniu indeksu wezmę się za nadrabianie zaległości na blogu.
To jeszcze nie czas aby usuwać ten blog z czytnika RSS
O blogu słów kilka
napisane Luty 15, 2008, 12:40, w Strona techniczna.
Blogów jak psów w internecie. Raz jest to blog szalonej nastolatki a raz poważny blog polityczny. Są Joggery, BlogFrogi, WordPressy i inne. Jest także mój blog. Kolejny z kolejnych.
Skończyła się sesja i naszło mnie aby chwile o mojej stronie pomyśleć. Działa niezaprzeczalnie, wisi sobie w sieci, czasem ktoś tu wpadnie poczytać notki, nawet według FeedBurnera, 25 osób subskrybuje kanał RSS. Większość osób trafia tu aby pobrać skonfigurowaną przeze mnie Mirandę. Są i tacy, którzy nawet lubią po prostu to czytać
Tylko co?
Dziś troche rozgrzebałem kategorie na blogu i z 8 zrobiły się 4
Pozostały:
Dziennik: – relacje z mojego życia jednak nie o tym, że w szkole była kartkówka z przyrody a po zajęciach idę z koleżanką na ciastka ![]()
Komputer – na pewno najbardziej rozwinięta kategoria bloga. Nowości i opowieści ze świata internetu i oprogramowania. Czasem nawet można się czegoś nauczyć (tak, ode mnie!).
Lekkość myśli – trochę dłuższe przemyślenia na temat świata, kiedyś się przyda jako przedstawienie moich poglądów.
Strona techniczna – jeśli padnie serwer lub zajda zmiany na blogu.
Teraz w skrócie wiecie czego będzie można się tu spodziewać. Blog jak blog ale zapraszam do czytania i komentowania.
Mały zastój
Jak widzicie, ostatnio na blogu nic się nie dzieje. Czym może to być spowodowane na początku lutego? Studenci wiedzą, sesja trwa
Dwa egzaminy z historii stosunków międzynarodowych mam 8 i 11 lutego, po nich wracam do aktywnego pisania na blogu (oczywiście jeśli zaliczę)
Pierwsza notka w roku 2008
A więc to już, 2008. Podobno coś się kończy, coś zaczyna, jak to pisał klasyk. Na pewno koniec z długimi przerwami w pisaniu
Postaram się skrobać w wolnych chwilach. Choć zbliżająca się sesja raczej mi takich nie da.
Tak czy inaczej – wszystkiego najlepszego w nowym roku!
Bo nie treść ale styl jest ważny?
Zasadniczo to do takich ostatnio wniosków dochodzę, prowadząc ten blog. Może ciężko jest w to uwierzyć, ale są osoby, które go regularnie czytają (za co zresztą Wam dziękuję). Na pewno nie przyciąga tu nikogo rewelacyjna grafika, czyli zwykła skórka przeze mnie spolszczona i kosmetycznie zmodyfikowana. Treść? Już prędzej.
Osobiście stawiam jednak na styl. Musi być dość oryginalny, jeśli coraz częściej otrzymuję pochwały typu „to się świetnie czyta, o czymkolwiek by nie było” (uwaga, oryginalny cytat!). Ktoś mnie docenił i, pomimo że się nie przedstawił to dziękuję
Znajomi twierdzą, że piszę ciekawie i prostym językiem, to chyba zaleta? Ciężko być mi sędzią we własnej sprawie, ale skoro takie sygnały napływają, to tym bardziej się cieszę, że to, co płodzę jest dla Was w jakimś stopniu wartościowe i godne poświęcenia tych pięciu minut na przeczytanie a czasem zostawienie komentarza.
Tak czy inaczej – cokolwiek by Cię tu nie przyciągnęło Czytelniku, dzięki, że zajrzałeś.
