Archiwum dla 'Internet'

Zmiana numeru Gadu-Gadu – część 2

napisane Grudzień 20, 2008, 00:01, w Internet.

A jednak, odpisali. Po głowie chodziła mi jedna myśl – gdzie jeszcze w internecie podałem stary numer i muszę go zmienić? Aż tu nagle Miranda informuje mnie, że dostałem maila od ekipy GG. Szał radości, włączam Thunderbirda, otwieram…

Wskazane konto GG zostało zablokowane ze względu na złamanie punktu 6 regulaminu komunikatora GG.
Niestety nie ma możliwości jego odzyskania.

Konsternacja. Emocje opadły równie szybko jak przyszły. Jaki to znowu punkt regulaminu? Pierwsza myśl – cholera, oni faktycznie blokują inne klienty (tu Miranda). Patrzę więc w Regulamin Gadu-Gadu. Punkt szósty, jest.

Wyłącznie Operator jest uprawniony do przyznawania numerów identyfikacyjnych w ramach komunikatora Gadu-Gadu (zwanych dalej „Numerami Użytkownika”) Użytkownikom. Operator ma prawo do określania według własnego uznania zasad dotyczących charakteru, treści i ewentualnej ciągłości numeracyjnej Numerów Użytkowników w szczególności określania ilości, charakteru, formy i rodzajów znaków wchodzących w skład Numerów Użytkowników. Numery Użytkownika stanowią własność Operatora, zaś Użytkownik jest uprawniony do korzystania z przydzielonego mu Numeru Użytkownika wyłącznie w celu korzystania z usług komunikatora Gadu-Gadu na zasadach określonych w niniejszym Regulaminie oraz w Licencji. Użytkownik nie jest uprawniony do zbywania Numeru Użytkownika, odstępowania prawa do korzystania z Numeru Użytkownika innej osobie lub dysponowania Numerem Użytkownika w inny sposób na podstawie jakiejkolwiek czynności prawnej. Także podjęcie próby zbycia Numeru Użytkownika, w szczególności złożenie oferty zbycia Numeru Użytkownika, bądź zamieszczenie takiej oferty na aukcji internetowej stanowić będzie naruszenie niniejszego Regulaminu.

Więc pomyślmy – tylko operator GG może nadawać numery, OK, założyłem konto przez oryginalnego klienta więc chyba wszystko jest tak jak ma być? Numeru nie chciałem sprzedać, odstąpić ani użyczyć lub pożyczyć. Więc gdzie staranowałem zasady?

Użytkownik jest uprawniony do korzystania z przydzielonego mu Numeru Użytkownika wyłącznie w celu korzystania z usług komunikatora Gadu-Gadu na zasadach określonych w niniejszym Regulaminie oraz w Licencji.

Czyżby wskazano punkt 6 by dyskretnie odnieść się jego powyższym fragmentem do punktu 11, zabraniającego korzystania z alternatywnych klientów? Nie mam pojęcia. Napisałem maila z prośbą o rozwinięcie wypowiedzi. Czekam.

Spam w języku polskawym

napisane Grudzień 15, 2008, 00:01, w Internet.

Dawno, dawno temu opisałem pewną stronę internetową, która została stworzona, by wyłudzać pieniądze a może i infekować komputer złośliwym oprogramowaniem. Jej cechą rozpoznawczą była niezwykle łamana polszczyzna.

Okazuje się, że „nadmiar wkładanej pracy” jest niemożliwy do zestawienia z działaniami spamerów i innej maści cyber przestępców. Mają oni w zwyczaju osiąganie maksimum korzyści przy minimalnych nakładach. Użycie translatora to metoda dużo tańsza niż znalezienie kogoś, kto posługuje się danym językiem.

Dostałem parę dni temu bardzo ładnego maila, bot podpisuje się „enrique walter arietta perez”. Niczym kolumbijski terrorysta lub bohater meksykańskiej telenoweli. Oto treść:

Boże Narodzenie bezpieczne zakupy online rozpoczyna się tutaj!

Czy już przygotował Boże Narodzenie prezent dla rodziny lub znajomych? Jeśli nie, tutaj zajrzeć do sklepu internetowego stronie internetowej: (www  appleseller  cn). Będziesz znaleźć żądane świątecznych prezentów dla nich.
Zebrać wszystkie prezenty z naszego sklepu będzie zaoszczędzić dużo pieniędzy. W tym czasie będziemy importować kilka nowych produktów wysokiej jakości dla celebracji Bożego Narodzenia. konkurencyjne ceny 10% -20% zniżki i usługi spełnione zostaną dostarczone.
Zapraszamy do korzystania z fun of Christmas zakupy u nas.

E-mail: computerseller2008@gmail.cn
MSN: brant2008@live.cn
TEL: 86-0371-66119879

Boże narodzenie zaczyna się tutaj. Tylko gdzie? U mnie w domu? Nie znalazłem. Nie wiem też kto miał przygotować prezent. Pomimo zabawnych form zdań, znalazła się też prawdziwa perełka, słowo „celebracja”.

Również zapraszam do korzystania z fun of Christmas zakupy ;)

Zmiana numeru Gadu-Gadu

napisane Grudzień 13, 2008, 14:50, w Internet.

No i stało się, jakiś zakompleksiony nastolatek postanowił mi zmienić hasło do numeru GG – 565655. Kij z tym, że numer był łatwy do zapamiętania, teraz muszę zmieniać go wszędzie, gdzie go podałem, informować znajomych itd. Pozostało mi tylko przejście na 3838748. No chyba, że odzyskam poprzedni.

6 grudnia napisałem o tym do supportu GG. Dostałem w odpowiedzi standardowy formularz, podaj numer, kiedy był zarejestrowany, ostatnie hasło i tym podobne. Odpisałem. W odpowiedzi dostałem… maila wypełnionego jedynie cytatem naszej całej wymiany zdań. Nie za bardzo wiedziałem, o co chodzi, więc poczekałem do 8 grudnia. Zero odpowiedzi więc podałem dane ponownie. Znowu cytat całej konwersacji. I tak czekam, nie za bardzo wiedząc co robić.

I używam nowego numeru.

Zmiany w Windows Live

napisane Grudzień 3, 2008, 16:52, w Internet.

Od jakiegoś czasu jestem fanem witryny Live.com. Dziecko Microsoftu to jeden z najlepszych internetowych serwisów jaki znalazłem. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że dzisiaj wprowadzono kilka zmian.

Na pierwszy rzut oka widać zmianę na Home.live.com, nowa kolorystyka, całkowicie przebudowany układ tej strony startowej, wszystkie informacje dotyczące naszego konta w jednym miejscu. Szczególnie przydatne dla osób korzystających z większej ilości usług witryny Live.com.

SkyDriveusługa o której już kiedyś pisałem, tu zmiana cieszy mnie najbardziej. Nastąpił znaczny skok w pojemności tego wirtualnego dysku, firma z Redmont pozwala nam przetrzymywać na jej serwerach już nie 5 gigabajtów a 25. Niestety nadal ograniczenie na jeden plik to 50 megabajtów, jednak zawsze można większy podzielić na części.
Z wirtualnym dyskiem została zintegrowana galeria zdjęć. Od teraz 25 gigabajtów dzielimy na pliki oraz na albumy ze zdjęciami, które możemy udostępnić wybranym osobom.

Z mniejszych rzeczy należy wymienić bardziej rozbudowany profil użytkownika, odświeżone „spaces” czyli miejsca gdzie możemy na przykład prowadzić blog, poprawiono internetowy kalendarz.

Teraz pozostaje czekać na zapowiadany dostęp do Hotmaila przez pop3 i smtp. Oraz na kolejne zmiany bo wszystko idzie w dobrym kierunku :)

Humor Microsoftu

napisane Listopad 17, 2008, 00:01, w Internet.

Panowie z Redmont też mają poczucie humoru. przeglądając skrzynkę e-mail na Hotmailu, zerknąłem w „Co nowego?”. Jedna ze zmian planowanych na początek 2009 to:

Stale powiększający się magazyn. Pojemność Twojej skrzynki odbiorczej automatycznie się powiększa, w miarę jak potrzebujesz więcej miejsca.

Mała dwójeczka odsyła nas do przypisu pod listą:

Usługa Hotmail została tak zaprojektowana, aby rozmiar magazynu stopniowo się powiększał, ale w rozsądnym tempie. Oznacza to, że masz bardzo dużo miejsca, chyba że chcesz zmieścić w usłudze Hotmail planetę Jowisz. W takim przypadku uprzejmie poprosimy o niepodejmowanie prób przechowywania planet w usłudze Hotmail (chociaż nie mamy nic przeciwko stopniowemu umieszczaniu w niej satelitów i asteroidów).

Miło jest uśmiechnąć się podczas przeglądania poczty ;)

Internetowy „sklep”

napisane Listopad 15, 2008, 21:10, w Internet.

Przemierzając bielskie centrum handlowe Sarni Stok, a konkretnie znajdujący się w nim hipermarket Carrefour, natknąłem się na kosz opatrzony napisem „Tania książka od 2,99”. Dobra książka nie jest zła, zwłaszcza gdy jest tania, więc od razu wziąłem się za przeszukiwanie pojemnika. Pomiędzy kolorowankami, poradami babuni i setką przepisów na schabowego, znalazłem „Leksykon nowożytnej historii Europy 1763 – 1999” autorstwa Chrisa Cooka i Johna Stevensona. Książka w stanie niemal idealnym, w dodatku w cenie 9,99 PLN. Wrzuciłem do koszyka, długo się nie zastanawiając.

Po powrocie do domu postanowiłem zobaczyć, co wydawca książki posiada jeszcze w swoich zasobach, a może akurat trafię na jakąś promocję. Na odwrocie widnieje adres kiw.com.pl, więc wrzuciłem go w Firefoksa. Sklepu tu raczej nie widzę. Trudno, nie każdy wydawca musi takowy prowadzić. Szkoda tylko, że nie ma na tej stronie nawet spisu pozycji wydanych przez „Książkę i Wiedzę”. Prosta jak drut strona, króciutki opis wydawnictwa oraz formularz kontaktowy. Ciekawe podejście do reklamowania się w internecie. Cóż, jak widać, zakupów u nich nie dane jest mi zrobić. Żałuję, bo widać nastawienie na ciekawe książki o tematyce historycznej i ogólnie naukowej. Pozostaje mi znowu natrafić przypadkiem na jakąś ciekawą pozycję.

EDIT: naprawdę nie mam pojęcia kto zajmuje się stroną wydawnictwa, lecz wystarczyło dodać „www” do adresu i wszystko się wyjaśnia: www.kiw.com.pl.

Grawatary

napisane Wrzesień 24, 2008, 00:23, w Internet.

Wielu z nas ma swój ulubiony awatar. Mały obrazek często jest bardziej kojarzony niż nasz nick. Najczęściej wszędzie mamy identyczny – na forach internetowych, w komunikatorach internetowych, serwisach społecznościowych i tym podobnych. Dlaczego nie mieć go również na blogach? Tym bardziej, że jest to proste i wygodne.

Pisząc komentarz na blogu, często musimy podać nasz adres e-mail. U mnie akurat nie jest to wymagane, jednak uruchamia grawatary. Jest to nazwa usługi dostępnej pod adresem http://en.gravatar.com/. Jeżeli jakieś miejsce w sieci wspiera grawatary, to wystarczy nam podać adres e-mail, aby przy naszej wypowiedzi pokazał się nasz „znak rozpoznawczy”.

Serwis działa bardzo prosto. Rejestrujemy się, podając nasz adres e-mail. W naszym panelu wgrywamy swój awatar. Pozostaje nam tylko dodać ewentualnie kilka innych adresów e-mail do konta i przypisać do nich swój awatar. I to koniec filozofii. WordPress wspiera od jakiegoś czasu grawatary. Kiedy przy pisaniu komentarza podamy swój adres, z Gravatar.com zostanie ściągnięty przypisany do niego obrazek, po czym będzie umieszczony przy naszej wypowiedzi. Co najważniejsze – nie ogranicza się do określonej platformy blogowej, określonego oprogramowania i tym podobne. Serwis gdzie komentujemy wspiera grawatary, my podajemy adres i jesteśmy rozpoznawani wszędzie, gdzie byliśmy. Kiedy zmienimy awatar, zmieni się on wszędzie, gdzie był przez nas użyty. W każdej chwili możemy go usunąć. Prosto, przyjemnie i kolorowo :) Warto dać się rozpoznawać w internecie.

Tylko na moim blogu będzie problem, bo mam skórkę do WordPressa jeszcze sprzed wersji wspierającej grawtary i nie wychodzi mi wstawienie kodu w szablon, aby się jakoś po ludzku wyświetlał :D Ale może ktoś kiedyś pomoże mi wstawić te kilka znaków i mój blog dołączy do grawatarowej społeczności.

Zapraszam Was do ustawienia swoich grawatarów – http://en.gravatar.com/.

Aktualizacja [25.09.2008, 00:26]: pomógł Minio i grawatary już u mnie szaleją ;)

Windows Live SkyDrive

napisane Lipiec 27, 2008, 14:58, w Internet.

To będzie wpis o usłudze wprost od zuego, obrzydliwego i plugawego Microsoftu, tak więc internetowym pieniaczom piszącym nazwę tej firmy tylko i wyłącznie ze znakiem dolara w środku, radzę pójść po relanium oraz wycieraczki do monitora, przydadzą się w razie odruchowego jego oplucia. Sam prezentuję przyjazne podejście do tej firmy więc mogę przejść do rzeczy.

Z czym kojarzy się nam gigant z Redmont? Oczywiście Windows. Również pakiet Microsoft Office. Wielu wskaże Internet Explorer, kilku wymieni Windows Media Player. W dziedzinie internetu do głowy przychodzi mi od razu usługa Live.com. Znajdziemy tam przede wszystkim wyszukiwarkę internetową, swoją drogą jeszcze nie tak dobrą jak Gógle, jednak postęp jest zauważalny. Stronę tą możemy spersonalizować lub przejść z niej na Home.live.com, na której uzyskamy dostęp do reszty usług. Jest tu Hotmail czyli poczta e-mail o pojemności 5 GB, pobierzemy stąd Windows Live Messenger, utworzymy blog lub galerię oraz skorzystamy z innych ofert.

Przyznam, że rzadko zaglądałem do tej witryny, do czasu aż odkryłem Windows Live SkyDrive. Zakamuflowany jest w usłudze Spaces, znajdziemy go na belce tej usługi lub bezpośrednio pod adresem http://skydrive.live.com/. Jest to wirtualny dysk o pojemności 5 gigabajtów. Pojemność nie jest uzależniona od stopnia użycia skrzynki pocztowej. Tak więc mamy do dyspozycji 5 giga na pocztę oraz 5 giga na pliki. Mamy tu kilka opcji prywatności. Możemy stworzyć folder publiczny, w którym udostępnimy pliki wszystkim odwiedzającym nasze konto. Jeśli chcemy przechowywać pliki tylko na własny użytek, możemy stworzyć foldery zabezpieczone hasłem. Ciekawa opcją jest też folder udostępniony. Wybieramy użytkowników, którzy mają do niego dostęp. Każdemu z nich możemy przypisać status Czytelnika lub Redaktora – czytelnicy mogą oglądać zawartość folderu, redaktorzy dodatkowo mogą ją zmieniać, dodawać nowe pliki oraz usuwać istniejące. Dobra rzecz podczas pracy grupowej. Można wgrywać do 5 plików jednocześnie, istnieje ograniczenie wielkości każdego pliku – 50 megabajtów.

Do konta można zostawić komentarz. Nie są to fajerwerki ale ciekawostka do odnotowania ;) Również w ramach ciekawostek należy odnotować listę osób, z których folderów ostatnio korzystaliśmy. Wszystko okraszone awatarami pozwalającymi szybciej przemieszczać się pomiędzy naszymi znajomymi. Cała usługa oczywiście po polsku więc nie będzie problemów z użytkowaniem. Możemy zmieniać nazwę lub uprawniania już istniejących folderów, przełączać widok na listę lub ikony.

Usługa jest bardzo prosta w obsłudze, przyjemna dla oka. Polecam każdemu potrzebującemu przechowywać niewielkie pliki na serwerze do którego ma dostęp z każdego miejsca gdzie jest internet.

Buglista / Wishlista komunikatora AQQ

napisane Maj 13, 2008, 21:29, w Internet.

Wczoraj została wydana stabilna wersja komunikatora AQQ. Nie jest ważne czy jest dobry czy zły, ten wpis nie jest o tym. Tym razem w ramach ciekawostek chciałem podać Wam linka do trackera błędów i próśb. Znajduje się on pod tym adresem: http://forum.myportal.cn.net.pl/bugs/. Na razie nie jest specjalnie wypełniony ale z czasem zapewne to się zmieni. Moderatorzy dołożą starań aby regularnie trafiały tam błędy i propozycje padające na forum. Nie jest to specjalnie pasjonująca lektura ale zawsze można zerknąć co w AQQ jest do poprawy i wprowadzenia.

Polska Avasta dobra

napisane Marzec 30, 2008, 22:01, w Internet.

Ukazała się nowa wersja antywirusa avast!, a więc postanowiłem zerknąć, co ciekawego zostało do niej dodane. Adres strony programu to avast.com jednak jakoś dziwnym trafem a może z rozpędu wpisałem nazwę aplikacji w Google. Zaciekawił mnie jeden z linków sponsorowanych. Odłożyłem na później lekturę listy zmian i zagłębiłem się w owy link. To był strzał w dziesiątkę, odkryłem coś, co jest wprost cudowne, wspaniałe, ekscytujące i tym podobne. Zachwyciło mnie to od razu.

Grafika strony od razu pokazuje, że mamy do czynienia z próbą wyłudzenia pieniędzy. Ta wersja mieszana, polsko – angielska, ach. Sam nagłówek stwarza mi problem: „ANTYWIRUSOWE AVAST 2008 PL„. Nie mam pojęcia co autor miał na myśli. Dalej jest trochę prościej, bo polski opis programu został skopiowany z internetu – identyczny występuje na kilku polskich stronach. Mimo tego, autorzy strony postanowili uraczyć nas swoim wkładem w język polski serwując ostatnie zdanie opisu: „Regularne udoskonalenia i wolny (bezpłatny; zwalniać)„. Że regularnie udoskonalany to bardzo miło, że wolny to nie dla mnie, mam słaby komputer i nie lubię jak jakiś program wolno działa. Cieszę się też, że bezpłatny, ale nie mam pojęcia kogo za to należy zwolnić.

Docieramy wreszcie do gwoździa programu, czyli okienka z główną zawartością. Dowiadujemy się z niego, że to „procedura dla wyładowania Polska” co mówi nam równie wiele co narzecza języków amazońskich plemion. Okaże się także, że „żeby wyładować program komputerowy, Wy potrzebujecie dostępu szyfru„. Przez litość nie będzie komentarza do tego. Wystarczy dodać, że aby pobrać to bezpłatne cudo, należy wysłać sms za 10,98 PLN. Uroki internetu.

Czy ktoś nie potrzebuje 10,98 PLN? ;)