Archiwum dla 'Dziennik'
Problem z NIP-em
napisane Lipiec 16, 2010, 17:10, w Dziennik.
NIP, czyli Numer Identyfikacji Podatkowej to taki ciąg cyfr, który musi mieć każdy. Prędzej czy później trzeba sobie takie cudo wyrobić, aby fiskus ściągał z nas pieniądze już bezpośrednio, a nie poprzez akcyzę czy VAT kupowanych przez nas produktów. Nadszedł więc dzień, w którym skończyła się moja edukacja, co sprawiło, że czas poszukać sobie legalnej pracy. Oprócz tego czas wypłacić pieniądze z Google AdSense. A do tego wypada mieć NIP. I tu jest problem. (więcej…)
Licencjat zdobyty!
15 lat nauki, zaczynając oczywiście od pierwszej klasy podstawówki, zaprowadziło mnie do wykształcenia wyższego i tytułu licencjata. Ukończyłem wszystkie szczeble nowej wizji edukacji, włącznie z niezrozumiałą dla mnie ideą gimnazjum. Przeżyłem wybitnego ministra edukacji, jakim był pan Giertych, przetrwałem różne dziwne pomysły z ministerstwa po to, żeby teraz być dumnym z tego, czego dokonałem. (więcej…)
Przerwa
Tak. Znowu na tym blogu zrobiła się dziura jak na A4 po zimie. Niestety nic nie wskazuje na to, że do końca stycznia pojawi się coś nowego. Uderzam się w moją wątłą pierś i posypuję głowę popiołem. Ba, pomysłów na notki mam nawet sporo. Znowu mam chęci. I znowu na przeszkodzie staje mi to, co zazwyczaj – sesja. System eliminacji studentów znowu jest aktywny, więc priorytety ustalają się same. (więcej…)
Nikt nie będzie rozklejał reklam!
Zasady to zasady. Jeżeli wiata przystankowa służy mieszkańcom miasta, to można powiedzieć, że jest wspólnym dobrem. Wychowałem się w III RP, więc siłą rzeczy ominęło mnie myślenie z czasów sowieckiej okupacji, że „państwowe” znaczy „niczyje”. Choć w tym przypadku nie do końca chodzi o mienie państwowe, gdyż w Bielsku wiaty nalezą (jeszcze) do Fundacji Rozwoju Miasta Bielska-Białej. (więcej…)
Życzenia świąteczne
W naszym kraju zdecydowana większość ludzi obchodzi święta Bożego Narodzenia. Nawet taki ateista jak ja ubierze choinkę i zje ze smakiem barszczyk, po czym stoczy bój, w którym przeciwnikiem będą ości karpia. (więcej…)
Nowy komputer
Pora wyjaśnić tą twórcza niemoc, która zapanowała na blogu. Jak napisałem poprzednio, początkiem września wybrałem się na koncerty Sabatonu. Po moim powrocie do domu czekała mnie niezbyt przyjemna niespodzianka. (więcej…)
Czas na Always Remember Tour
Nadszedł czas na wyruszenie w trasę. Sabaton po raz kolejny przyjeżdża do Polski. Osobiście wybieram się na trzy z sześciu koncertów:
- 02 września – Zielona Góra,
- 04 września – Siemianowice Śląskie,
- 06 września – Strękowa Góra.
Palić trawkę, ale się nie zaciągać?
Trawka to dość popularna używka w polityce, Bill Clinton palił, ale się nie zaciągał, Donald Tusk też lubił czasem zagrać w zielone. Publiczne wyznania o swoich przygodach z miękkimi narkotykami im nie zaszkodziły. Bill Clinton podczas kampanii prezydenckiej, gdy wyszło na jaw, że ma empiryczne doświadczenia z marihuaną, tłumaczył że co prawda palił, ale się nie zaciągał. Wybory prezydenckie wygrał. Donald Tusk stwierdził, że też popalał w przeszłości. Komentarze były przychylne, premier stał się bardziej ludzki dla sporej części społeczeństwa. (więcej…)
Gaz w KDT
„Gaz, gaz, gaz na ulicach” śpiewał swojego czasu Kazik Staszewski, czym zyskał sobie sporą popularność. Dzisiaj od rana na swoją sławę pracują handlarze z warszawskich Kupieckich Domów Towarowych. Sława to wątpliwa, gdyż zdobywana w wyniku bandyckich starć z Policją, zacietrzewienia i samozaparcia w łamaniu postanowień sądu i warszawskiego magistratu, oraz wdychania gazu łzawiącego, wpuszczonego do ostatniej twierdzy straganiarzy, którą jest blaszak na placu Defilad. (więcej…)
Semestr czwarty zakończony
Są takie dni w życiu, których się nie spodziewamy. Ja zaliczam do nich dziś dzień, w którym zakończyłem tegoroczną sesję letnią. Przekonany po egzaminie z prawa pracy, że dwója to szczyt moich możliwości, zaopatrzyłem się w kodeks pracy i ruszyłem na uczelnię celem poprawy oceny. Wykładowca chyba nie zrozumiał moich oczekiwań, gdyż bez uprzedzenia zaliczył mi egzamin na 4,0. Nie za bardzo wiem, jak to się stało, jednak fakt to fakt – sesję letnią, jak i semestr czwarty uznaję za oficjalnie zakończony
(więcej…)
