Operacja Południe 2009 już za pięć dni

Sierpień jak co roku sprowadza do mojego kochanego Bielska miłośników militariów z całego świata. Operacja Południe to jedna z największych w Polsce imprez militarnych. W tym roku odbędzie się po raz dziewiąty. Tegoroczna edycja będzie okazją do upamiętnienia 70 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej oraz 65 rocznicy największych bitew Wojska Polskiego na europejskim froncie zachodnim. (więcej…)

Tak w Polsce dba się o zabytki

Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda ochrona zabytków w Polsce? Dla mnie do niedawna sprawa była prosta i logiczna – jest zabytek, to się go nie rusza, tylko konserwuje. I tyle. Rzeczywistość okazała się zdecydowanie inna.

Wypoczynkowa dzielnica Bielska-Białej, czyli Cygański Las pod koniec XIX wieku była osobną wsią. Bielscy potentaci włókienniczy oraz inni zamożni mieszkańcy miasta chętnie budowali tam sobie domy, obecność lasów, czystego powietrza, idealne miejsce na wypoczynek. Jedną z takich osób był Karl Hauptig, właściciel bielskiej pralni wełny, który w 1888 roku przy ulicy Olszówki 27 buduje małą willę.

W XXI wieku willa jest własnością gminy Bielsko-Biała, mieści się w niej bielski Sanepid. W okolicach 2006 – 2007 roku gmina sprzedaje willę prywatnej osobie. Zastrzega w przetargu, że willi nie będzie można zburzyć. Inwestor składa jednak prośbę do wydziału architektury o pozwolenie na wyburzenie, dostaje odpowiedź odmowną. Nie zraża się i pisze odwołanie do wojewody śląskiego (tak, z Katowic). Wojewoda oczywiście wyraża zgodę. Willa wpisana była do gminnej ewidencji zabytków, a nie do rejestru zabytków. Willa zostaje zburzona.

Jak tu człowieka może szlag nie trafić? Wojewoda śląski pomimo sprzeciwu miasta, miejskiego konserwatora zabytków i mieszkańców Bielska-Białej lekką ręką zakreśla podpis na decyzji o wyburzeniu zabytku. Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, dlaczego w Bielsku nie lubi się ogółu Górnego Śląska? Mamy tu przykład lekceważenia lokalnych struktur samorządowych. Skandalicznego lekceważenia.

Z drugiej strony widzimy beztroskę miasta. Nikt nie zadbał o wpis do krajowego rejestru zabytków, który pozwoliłby ochronić willę. Gminna ewidencja zabytków to nic innego jak nic niewarta lista. Ale czego można spodziewać się po władzach miasta, które prowadziły walkę z ministerstwem o wyburzenie zabytkowej szkoły z 1880 roku po to, aby poszerzyć drogę przelotową z Katowic do Szczyrku? Wystarczy nadmienić, że droga przelatuje przez ścisłe centrum miasta i tworzą się na niej kilometrowe korki. A miasto zamiast wyprowadzić z centrum ruch, jeszcze bardziej go tu kumuluje (sic!).

W jakim kraju ja żyję? Z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że do bycia politykiem nie trzeba mieć żadnych zdolności. A osoba ze zdrowym rozsądkiem mogłaby zastąpić z powodzeniem z 10 lub 20 „dygnitarzy”.

Napisano w Bielsko-Biała. Tagi: , . 3 komentarzy »

Mały autobusowy absurd

Już od pewnego czasu obserwuję w niektórych autobusach dość ciekawe rozwiązanie mające prawdopodobnie poprawić bezpieczeństwo podróżnych. Otóż w autobusach MZK Bielsko-Biała w dość oryginalny sposób zadbano o awaryjne wyjście w razie zagrożenia. Na głównej szybie jest naklejona naklejka o dość rozsądnej i trzeźwej treści:

darmowy hosting obrazków

Zdjęcie było robione w trzęsącym się autobusie ale treść da się przeczytać. Oczywiście nie doszukujmy się tu niczego dziwnego, procedura jest jak najbardziej trafna, wyobraźmy sobie pożar w środku autobusu, wypadek lub inne nieszczęście. W założeniu podbiegamy wtedy do szyby, chwytamy metalowe kółko, pociągamy za nie, wypychamy szybę, wyskakujemy z pojazdu po czym bohatersko ratujemy kobiety, dzieci i wielką klatkę z kanarkiem którą ktoś przewoził. Życie jednak mocno weryfikuje nasze dzielne plany, podbiegamy do szyby, wyciągamy rękę w poszukiwaniu zawleczki i wtedy uświadamiamy sobie, że:

darmowy hosting obrazków

zawleczka jest po drugiej stronie szyby!. Na zdjęciu może nie widać tego dokładnie ale kółko wesoło wisi na zewnątrz autobusu. Logicznie rzecz biorąc, aby wydostać się z autobusu, należy wyjść z niego, wyciągnąć zawleczkę, wrócić do środka, wypchnąć szybę i uciekać.

Sytuacja na początku wywołuje śmiech ale zastanówmy się co stało by się w wypadku zagrożenia? Szyby autobusowe są specjalnie wzmacniane tak aby były odporne na stłuczenie, wiadomo, hołota niszcząca autobusy, opieranie się o szyby pasażerów itp. W razie zagrożenia, o życiu mogą decydować sekundy. Czas zaoszczędzony na wyjściu z autobusu według instrukcji z naklejki byłby marnowany na próby rozbicia szyby. Tym powinien się ktoś zająć, czy ten absurd nie został dostrzeżony w testach jakie okresowo przechodzą pojazdy?

Czy w Waszych miastach też zdarzają się takie przypadki?

Napisano w Bielsko-Biała. Tagi: , . 1 komentarz »

Bielski szkielet upadł

W czwartek (03.07.2008), w Bielsku-Białej zakończyła się pewna era. Era najwyższego budynku w mieście, jednej z najbardziej rozpoznawalnych konstrukcji w okolicy. Biurowiec dla dawnej Fabryki Samochodów Małolitrażowych, wykupionej potem przez włoskiego Fiata zaczął swą egzystencję w latach 70 XX wieku. Za poprzedniego ustroju nie został dokończony, Fiat wykupiwszy go razem z firmą uznał, że nie będzie mu on potrzebny. Aż mnie to dziwi, gdyż szkielet stał przy głównej, dwupasmowej drodze wjazdowej do miasta. Można z tego było coś wykrzesać, jak widać nikt nie zwąchał tu okazji. „Szkieletor” jak nazywali go Bielszczanie stał, niszczał i straszył przez te lata osoby wjeżdżające do miasta. W chwilach swej „świetności” prezentował się w ten sposób. Warto wspomnieć, że jego tyski klon również skończył swoją żywotność 3 lata temu.

Zapraszam do obejrzenia wideo ilustrującego upadek budynku: Bielska Telewizja Internetowa – „Runięcie szkieletora” oraz galerii zdjęć budynku.

Aż się łezka w oku kręci, przez 20 lat widziałem go z okna a teraz tak pusto ;)

Bielsko to nie Śląsk!

Żenującym jest fakt, że niektórzy ludzie ciągle uważają Bielsko za część Śląska:

darmowy hosting obrazków

Pomijam, że kretyńskim pomysłem jest zakładanie takich profili na Naszej Klasie. Pragnę jedynie przypomnieć, że

Bielsko-Biała to nie Śląsk!

i nie ma z nim wiele wspólnego.

Dziękuje za wysłuchanie komunikatu.

Co to za ludzie?

Nie, żadnego komentarza nie będzie. Po prostu ręce opadają by po chwili złapać się nimi za głowę i gorzko zapłakać. Tak, to też Polacy, niestety: „Bielski monitoring działa i rejestruje”.

To po prostu boli.

Stadion Miejski w Bielsku-Białej

Tak krótko aby się trochę pochwalić moim ukochanym miastem ;)

W Bielsku-Białej jest jeden obiekt sportowy mogący nazywać się od biedy stadionem, jest to dawny stadion BKS Stal Bielsko-Biała jakiś czas temu przemianowany na Stadion Miejski. Tak czy inaczej to widok na dzień dzisiejszy a wizualizacja nowego stadionu który powstanie w miejsce obecnego wygląda w ten sposób. Aż miło popatrzeć jak Bielsko się rozwija :]

Napisano w Bielsko-Biała. Tagi: . 1 komentarz »