Problem z NIP-em

NIP, czyli Numer Identyfikacji Podatkowej to taki ciąg cyfr, który musi mieć każdy. Prędzej czy później trzeba sobie takie cudo wyrobić, aby fiskus ściągał z nas pieniądze już bezpośrednio, a nie poprzez akcyzę czy VAT kupowanych przez nas produktów. Nadszedł więc dzień, w którym skończyła się moja edukacja, co sprawiło, że czas poszukać sobie legalnej pracy. Oprócz tego czas wypłacić pieniądze z Google AdSense. A do tego wypada mieć NIP. I tu jest problem.

Po co mi NIP? Głównie chodzi o Google AdSense. Jako porządny obywatel chciałbym się z tego rozliczyć. Żeby się rozliczyć, potrzebny jest mi NIP. Pomyślałem, że czemu by sobie tego nie wyrobić? Chwila w skarbówce, jeden papier i gotowe, a numerek przyda się w przyszłości. Cóż błędnego mogło być w moim rozumowaniu? Idę, wyrabiam, mam, proste. Okazało, że choć dla mnie logiczne i proste, dla orłów z Sejmu niekoniecznie.

Wpadłem do skarbówki, wziąłem kilka egzemplarzy druku NIP-3. W domu usiadłem, wypełniłem. Sam proces uzupełniania kratek kilka razy mnie zdziwił. Na początku miałem zaznaczyć czy staram się o NIP, czy chcę aktualizować informacje w przypadku już jego posiadania. Jeżeli zaznaczyłem, że dopiero się ubiegam, to po jaką cholerę mam wpisywać datę zamieszkania pod obecnym adresem? Wiem, że US musi wiedzieć, od kiedy pod niego podlegam w przypadku przeprowadzki, ale po co im to jeżeli mam z nimi pierwszy kontakt?

Nie zraziłem się, zrobiłem co trzeba, poleciałem oddać papier. I tu kwintesencja tej notki: kobieta w okienku stwierdziła, że nie mam wypełnionego pola o podmiocie, za którego pośrednictwem składam wniosek. WTF? Okazuje się, że obywatel tak po prostu nie może poprosić o nadanie NIP-u! Muszę mieć pieczątkę pracodawcy albo innego organu, który opłaci za mnie składki zdrowotne, emerytalne itd.

W takiej sytuacji można tylko złapać się za głowę. Chcę sam załatwić sprawę, mieć NIP i ewentualnie z niego nie korzystać, ale nie mogę. Muszę czekać na ewentualną pierwszą pracę, aby zdobyć NIP. Ludzie, co to ma być? W czym przeszkadzałoby nadanie mi NIP-u tak po prostu? To jest jakaś totalna paranoja.

Dodatkowo nikt nie przewidział sytuacji, że mogę chcieć osiągnąć dochód (wypłacić kasę z Google AdSense) wcześniej, niż zdobędę pierwszą pracę. To jest przyjazne państwo? W dodatku, dlaczego NIP nie może być połączony z PESEL-em? Według mnie ten numer identyfikacyjny, powinien jednoznacznie identyfikować obywatela, również jako płatnika podatków. NIP powinien być nadawany tylko jako dodatkowy numer w sytuacjach wyjątkowych, na których ja się nie znam, ale znając życie, istnieją.

Totalny niesmak. Czekam na inteligentnych posłów, którzy zmienią ustawę. Choć znając naszych wybrańców narodu, to ja szybciej dojdę do władzy, niż oni się tym zajmą ;)

Dodaj do:
  • RSS
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Digg
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz
  • Live
  • Twitter

3 komentarzy

  1. Na NIPie nie koniec! Jak będziesz chciał założyć własne przedsiębiorstwo (firmę) nawet jako jednoosobową działalność gospodarczą to będziesz musiał wystąpić o kolejny numerek – REGON. A co ciekawe bez REGONU nie możesz założyć konta dla swojej firmy, a jest takie konto wymagane nawet dla jednoosobowej działalności gospodarczej, bo bez konta nie możesz rozliczać się z US (a do co ZUSu to nie wiem) itd. itd…

  2. Łukasz pisze:

    Ja akurat nie miałem problemów. Mało tego wyrobiłem sobie NIP na przyszłość, a nie po, że już zarabiam mieć muszę- nikt mi takich problemów w Grudziądzu na szczęście nie robił.

  3. CapaciousCore pisze:

    Trafiles na urzednika, ktory bardzo doslownie interpretuje przepisy.

Zostaw komentarz