Wybory. Tak, to znowu one. Po raz kolejny trzeba się zebrać, niektórzy na ciężkim kacu albo po nocce w pracy. Trzeba iść, patrzeć na tych wszystkich ludzi, których głos i tak nic nie zmieni. Trzeba odebrać tę kartkę, znaleźć długopis w tej drewnianej budce, o ile nikt go nie ukradł. Na koniec wystarczy walnąć krzyżyk przy jakimś nazwisku, i już jesteśmy wolni. Czas do domu, w końcu mecz w telewizji.
Nie! Nie można pluć Polsce w twarz a potem narzekać, że ten czy tamten to by zrobił porządek. Kto nie głosuje ten nie ma prawa narzekać. Czas przywdziać garnitur i ruszyć do urny. Zagłosować rozsądnie i odpowiedzialnie. Prezydent może i nie ma władzy imperatora, jednak ma swoje prerogatywy. Oprócz tego będzie reprezentował naszą Ojczyznę poza granicami. Głosujmy, tak aby nie wstydzić się za Prezydenta. Głosujmy, tak aby Prezydent łączył, nie dzielił. Żeby był prezydentem Polski, a nie jednej partii.
Demokracja nie jest moim ulubionym ustrojem. Jednak skoro już ją mamy, róbmy z niej rozsądny użytek. Nie bądźmy twardogłowym betonem, który będzie glosował pod presją spotów wyborczych, w których obiecywano już chyba wszystko. Raz na 5 lat warto poświęcić 5 minut na zastanowienie się, kto będzie odpowiedni dla Polski i dla nas osobiście. Odpowiedni aż do 2015 roku.
Głosujmy odpowiedzialnie.





Oj, będziemy się wstydzić. Będziemy.
Ja już byłem, zagłosowałem
Niestety, większość społeczeństwa nie poświęciła nawet tych 5 min na przemyślenie sprawy i zapoznanie się z programami kandydatów i ich pomysłami na przyszłość. Nie mam nic przeciwko ludziom, którzy głosowali na innego kandydata niż ja ale bardzo było mi przykro, gdy próbowałem dowiedzieć się od wielu znajomych jak swoje wybory uzasadniają. W większości przypadków można by to streścić w wyrażeniu „bo tak” albo „żeby nie wygrał Kaczyński” opcjonalnie „żeby nie wygrał Komorowski”…
@Jakub – „żeby nie wygrał Kaczyński” nie jest złym argumentem, pod warunkiem, że umie się uzasadnić, dlaczego Kaczyński jest aż tak złym kandydatem. Wiadomo, że realnie liczy się tylko Komorowski i on, więc głosowanie przeciwko Kaczyńskiemu na jego głównego rywala nie jest głupie. Oczywiście z wymienionym zastrzeżeniem.
Apel jak za PRL
A tak na poważnie i bez zbędnego patosu – trzeba głosować i tyle. Kto nie dojrzał do tego, nie dojrzał w ogóle.
Co do kandydata, już określiłem swoją opcję: http://moskalski.com/nie-postkomunisci-a-lewica/