Tak. Znowu na tym blogu zrobiła się dziura jak na A4 po zimie. Niestety nic nie wskazuje na to, że do końca stycznia pojawi się coś nowego. Uderzam się w moją wątłą pierś i posypuję głowę popiołem. Ba, pomysłów na notki mam nawet sporo. Znowu mam chęci. I znowu na przeszkodzie staje mi to, co zazwyczaj – sesja. System eliminacji studentów znowu jest aktywny, więc priorytety ustalają się same. (więcej…)
