Walka z papierosami źródłem szczęścia i dobrobytu
Napisane: 8 listopada 2009, 00:01, w Wydarzenia.
Chyba każdy z nas przyzwyczaił się do wpychania się Brukseli w coraz to nowe zakątki naszego życia. Tam określają krzywiznę ogórka, tu zmuszają Microsoft do usunięcia czego się da z Windowsa. To takie rządowe ciągotki to myślenia za ludzi. Przodują w tym oczywiście socjaliści, którzy dla dobra wszystkich ludzi wyprują sobie swoje czerwone żyły. Niezależnie jednak od opcji politycznej, niektóre tematy wywołują nieodpartą chęć ich regulowania.
Palenie tytoniu to wdzięczna rzecz do uregulowania, zakazania, licencjonowania itd. Każdy wie, że palenie papierosów jest szkodliwe. Każdy wie również, że przynosi dochody z podatków. Socjaliści i zieloni pragną walki z tytoniem, wpisując się ogólnoświatowy trend walki z używkami. Liberałowie chcą obniżać podatki, by ceny papierosów spadały, jednak chcą by za leczenie chorób przez nie spowodowanych, płacili sami palacze. Jak na razie zdecydowanie wygrywa strona chcąca zakazać tej używki jak tylko można.
Jak podaje Gazeta Wyborcza, w Parlamencie Europejskim toczy się dyskusja, a nawet prace nad projektem ustawy delegalizującej kolorowe paczki papierosów. Brzmi oczywiście śmiesznie, ale projekt ma spore szanse na wejście w życie. Jego celem jest unormowanie wyglądu każdej paczki papierosów w Unii Europejskiej. Lepszym słowem byłoby jednak „ujednolicenie”. Paczka ma być od 2012 roku kartonikiem w kolorach czarnym i białym. Jej większość zajmie dobrze znany i przez wszystkich ignorowany napis „Palacze tytoniu umierają młodziej” czy „Palenie tytoniu powoduje impotencję i raka prostaty”. Gdzieś obok tego gigantycznego przesłania ratującego ludzkość znajdzie się drobnym druczkiem marka papierosów, na przykład Marlboro czy Pall Mall. Paczek z dalszej odległości nie będzie dało się odróżnić, tym bardziej że nie będzie można na nich zamieszczać żadnego logo.
Nasuwa się pytanie – po co? Ktoś doszedł do wniosku, że kolorowa paczka to jeden z głównych powodów sięgania przez młodzież po papierosy. Nie wiem, jak do tego ktoś doszedł, aczkolwiek myśl to wprost rewolucyjna. Nie trzeba być wybitnie bystrym, by dostrzec, że w papierosach liczy się zawartość, a nie opakowanie. Tym bardziej że opakowania fajek nie należą do dzieł sztuki.
Zdjęcie: Marcin Galus. Źródło: Wikipedia.
Unia postanowiła jednak zdelegalizować kolorowe opakowania. Sama kwestia wyglądu opakowania mnie nie rusza, ja sięgam po fajki bez względu na to czy opakowanie jest czarne, różowe czy w kropki. Bulwersuje jednak fakt, że europosłowie tak bardzo chcą wpychać się w nasze życie. Nie potrafią walczyć z problemem, więc chcą zmieść papierosy z powierzchni ziemi.
W szkołach powinno lepiej nauczać się o skutkach palenia. Można organizować akcje społeczne, jeżeli ktoś chce. Przede wszystkim powinno się wyłączyć finansowanie leczenia chorób spowodowanych przez tytoń z kasy państwa. Jeżeli ktoś pali i zna możliwe skutki, niech płaci za swoje leczenie tym spowodowane. Wtedy nie trzeba sztucznie podnosić cen papierosów, można je obniżać. Niech papierosy będą tanie, niech pali kto chce, za leczenie też niech płaci sam. To chyba dość uczciwe?
Niestety obecne trendy nie pozwalają na umożliwienie ludziom decydowania o sobie samym. Osobiście wątpię, żeby zmieniło się to w przeciągu następnych, powiedzmy dziesięciu lat.
Losowe notki:
Komentarzy: 10 dla "Walka z papierosami źródłem szczęścia i dobrobytu"
Jakub Milczarek 8 listopada 2009, 11:44
Oczywiście jak w przypadku Twojego wpisu o trawce tak i tutaj popieram ze wszech miar podejście liberalne! Wszystko dla ludzi – chcą palić, proszę bardzo ale wprowadźmy wreszcie indywidualne ubezpieczenia i odpowiedzialność za swoje życie…
Wyłączałbym z tego oczywiście młodzież, podtrzymując zakaz palenia do 18 roku + jeszcze większą edukację o zagrożeniach oraz o odpowiedzialności za siebie!
Eurosocjalizm zaczyna być coraz bardziej irytujący i to raczej dopiero początek!
Marcin Łuniewski 8 listopada 2009, 13:50
@MM – no palę
Co prawda nie nałogowo, papieros na dzień, na dwa, jednak sam fakt się liczy :]
@Jakub – różnica pomiędzy fajkami a trawką może być taka, że papierosem szkodzisz samemu sobie, po trawce niektórym może się nieźle pomieszać w główce, co może w stanie odmiennej świadomości skutkować popełnieniem przestępstwa. Należałoby zerknąć w policyjne statystyki, jak trawka ma się do przestępstw po jej użyciu. jednak z drugiej strony, tak samo działa alkohol (choć ten można kontrolować, jedno piwo nie wywołuje utraty świadomości).
inzaghi89 8 listopada 2009, 15:10
Też nie sądziłem, że palisz. Na joggerze ktoś kiedyś obliczył ile Państwo zarabia na palaczach (tych nałogowych) i prawda jest taka, że m.in. dzięki nim jest, jak jest i nawet kryzys się u nas nie udał
.
Marcin Łuniewski 8 listopada 2009, 15:12
Nie palę nałogowo, więc państwo nie ma ze mnie żadnego pożytku, obiecuję się poprawić
szuman 8 listopada 2009, 16:21
Te wszystkie pomysły na walkę z nałogami są rozmienianiem się na drobne. Każdy nowy pomysł z założenia ma być skuteczny, jednak ta jego zakłada skuteczność po wcieleniu w życie pozostaje jedynie życzeniem. Skutecznym i najprostszym rozwiązaniem byłaby delegalizacja wszystkiego, tylko nad czym by wtedy mędrcy debatowali?
Bwin Polska 9 listopada 2009, 15:20
Niestety tak to bywa jesli większosc ludzi woli jak się za nich decyduje.
elgo 16 listopada 2009, 12:55
Nie do udowodnienia jest, iż dana choroba powstała w wyniku palenia tytoniu – więc opłata za leczenie kończyłaby się w sądzie, chyba że pacjent wcześniej umrze ![]()
Na kolorowe pudełka też nie zwracam uwagi, wręcz częsta zmiana grafiki np. na LM irytuję mnie – jak zawsze liczy się wnętrze!!!
elgo 10 grudnia 2009, 14:14
Aktualizacja – za 2 tygodnie minie miesiąc jak nie pale ![]()
Decyzja szybka, bez ustalania sobie jakiegoś „deadline” – ale na zasadzie coś za coś aby odczuć tego skutki.
Marcin Łuniewski 10 grudnia 2009, 19:20
Gratuluj, ja niestety nie mam takiej silnej woli





MM 8 listopada 2009, 00:15
Brawo! Świetny artykuł.
P.S.
Nie podejrzewałem, że palisz.