Podczas tworzenia WIR-owskiej broszury musiałem dokonać kilku rozdzieleń pliku PDF na pojedyncze strony, po czym sklejenia ich w jedno w odpowiedniej kolejności. Tak to już jest, gdy najpierw coś robi się, myśląc że tak będzie idealnie, po czym w kluczowym momencie przychodzi olśnienie. Wtedy człowiek patrzy się w monitor, drapie po głowie i zastanawia się „jak u licha teraz to odkręcić bez robienia wszystkiego od początku?”. Zaczyna się „googlanie” i przeglądanie serwisów z oprogramowaniem.
Zrobiłem to, co pierwsze przyszło mi na myśl, włączyłem DobreProgramy.pl. Wskoczyłem w kategorię z programami do tworzenia plików PDF. Od ręki odpadły te z licencją shareware czy trial. Szukałem czegoś freeware albo najlepiej open source. Na polu walki zostało siedem aplikacji. Zaczęło się powolne i nudne pobieranie, instalowanie, zniesmaczanie się i odinstalowywanie. Pomimo że na przykład taki PDFCreator jest uznanym narzędziem, nie mogłem zmusić go do podzielenia pliku z dwoma stronami na dwa osobne dokumenty. Znając życie da się to jakoś zrobić, jednak nie chodzi mi o program, który będę musiał oglądać przez godzinę z każdej strony, aby odkryć jak to zrobić. Inne programy również nie pałały do mnie miłością, może to efekt nadmiernej ilości wulgarnych wyrazów kierowanych przeze mnie w ich kierunku.
Żaden program nie potrafił (lub ja nie potrafiłem za jego pomocą) połączyć sensownie kilku plików w jeden, lub podzielić jeden plik na kilka. Poszukiwanie Googlami też nie dało oczekiwanych rezultatów, wszystko co otrzymywałem to fora lub strony polecające już sprawdzone przeze mnie programy. Chwyciłem się ostatniej deski ratunku, wpisałem kilka fraz po angielsku, co skutkowało kilkoma nowymi kartami. To, czego szukałem, znalazłem na ostatniej.
Odkryłem program Gios PDF Splitter and Merger. Jest to malutka aplikacja (145 KB), która nie wymaga instalacji. Jej autorem jest Włoch, Paolo Gios. Nie ma tu graficznych wodotrysków, lecz swoje zadanie spełnia znakomicie.
Do działania wymaga Microsoft .NET Framework w wersji przynajmniej 2.0. Co bardzo ważne, jest open source. Oprócz wersji z GUI możemy pobrać wersję dla wiersza poleceń.
Cała filozofia sprowadza się do dodania do listy naszych plików. Po kliknięciu „Merge PDF!” podajemy nazwę nowego pliku. To wszystko. Idealnie sklejone dwa PDF-y. Podobnie działamy przy dzieleniu naszego pliku. Dodajemy plik do listy, w polu ‘Target location” wpisujemy adres pliku, który będzie użyczał swojej nazwy i położenia nowym plikom. Klikamy „Split into single page files” i otrzymujemy pliki PDF, w każdym po jednej stronie.
Faktycznie minusem programu jest brak możliwości podzielenia pliku według naszego pomysłu, na przykład do pierwszego pliku trzy strony, do drugiego jedna. Choć można to uzyskać poprzez podzielenie, po czym sklejenie PDF-ów.
Program jest wyjątkowo prosty i wyjątkowo skuteczny. Szkoda tylko, że mało znany. Mam jednak nadzieję, że ten wpis będzie panaceum dla osób szukających rozwiązania ich problemów z plikami PDF.






Dzięki za info! Program już ściągnąłem i będzie pod ręką – jakby co…
zostawiam komcia na Twoim blogasku tak jak chciałeś xD
Dzieki, szukałem takiego programu! Wystarczyło google i hasło „sklejanie pdf” – 3 pozycja na 1 stronie
Programik faktycznie malutki i prosty w obsłudze. Jak dla mnie rewelacja godna polecenia. Dzięki wielkie za wyszukanie i podzielenie się wiedzą!
Od siebie dodam tylko, że bardzo podoba mi się możliwość wyboru stron z dokumentu, które chcemy skleić. W ten sposób można obejść problem z dzieleniem dokumentu źródłowego na wiele mniejszych plików – po prostu sklejając potrzebne nam fragmenty dokumentu pierwotnego. I co bardzo ważne możemy ten sam dokument wskazywać kilkakrotnie do tego samego łączenia, każdorazowo podając inne strony do łączenia! Piękne…
Dzięki za wskazówki i namiary na program. Tego potrzebowałam.
super! właśnie tego potrzebowałam
dzięki za informację, bardzo przydatna.