Mało co drażni człowieka tak jak spam. Robisz sobie kawę drogi Czytelniku, rozsiadasz się na fotelu, włączasz Thunderbirda czy interfejs WWW… i czujesz, że chcesz wstać z miejsca, kupić broń i jechać do Rosji czy Chin celem ataku terrorystycznego na tamtejsze serwerownie.
Na szczęście proceder opychania frajerom „pełnowartościowych odpowiedników Viagry” trwa na tyle długo, że Thunderbird radzi sobie z nim całkiem nieźle po krótkim szkoleniu, a Gmail zazdrośnie ukrywa w folderze Spam nasze wszelkie szanse na zostanie kochankiem roku, czy milionerem z Nigerii.
Gdyby życie było proste, wystarczyłoby filtrować pewne reguły, tak jak ma to miejsce teraz, aby pozbyć się zdecydowanej większości spamu. Pozostałby jednak problem z reklamami wysyłanymi za pośrednictwem naszego dostawcy poczty, Onet czy WP (a o2 w sposób maniakalny) bombardują nas Empikami, kursami angielskiego czy reklamami lokat. To jest akurat osobny temat, ponieważ przy zakładaniu konta pocztowego sami zgadzamy się na te reklamy. De facto nie można więc nazwać ich spamem (zobacz hasło „Spam” na Wikipedii).
Ostatnimi tygodniami borykam się (i zapewne wielu z Was też) z nową, „wyrafinowaną” formą elektronicznego szmelcu. Na skrzynkę w Wirtualnej Polsce przychodzą mi „zapytania o wyrażenie zgody na otrzymywanie informacji droga elektroniczną”. Niesmaczne dla mnie jest przysyłanie pytań, czy chcę dostawać spam na skrzynkę. Jeszcze bardziej niesmaczny jest e-mail, w którym pod pozorem takiego pytania, spamer faktycznie wstawia reklamę swoich usług. Oto jeden z przykładów:
Ciekawy przykład manipulacji odbiorcą oraz żałosna próba okrycia swoich praktyk pozorem pytania. Pomysł ciekawy, jedyne czego można pogratulować spamerowi to kreatywności. Już sama stopka składająca się z litanii do różnej maści ustaw jest dłuższa niż treść właściwa. Co więcej, temat maila sugeruje, że przysyłane jest nam pytanie o wyrażenie zgody na otrzymywanie spamu z serwisu. Niestety w treści oprócz pytania sprytnie przemyconą reklamę i namawianie do korzystania z serwisu. Dowiadujemy się, że możemy zarobić nawet 15 tysięcy PLN miesięcznie (tia…). Widać moje wykształcenie to za mało, aby pojąć związek pytania o to czy chcemy dostawać spam, z pytaniem o to czy chcę zarabiać.
Tak naprawdę sytuacja jest prosta jak pół kilometra sznurka w kieszeni – serwis, który się rozkręca i nawet wygląd zerżnął ze starej wersji Allegro (i morduje sam siebie genialnym SEO na dole strony http://aukcje.fm/o-nas.html) rozsyła spam i zakrywa się stwierdzeniem, że to przecież tylko pytanie o chęć otrzymywania informacji.
Właściciel serwisu, Damian Dynarowicz, raczej nie spodziewał się, że ktoś zareaguje na jego „pytanie”. Ja zareaguję. Nie, nie skorzystam z jego oferty. Za moment biorę się za napisanie krótkiego maila do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, z prośbą o przyjrzenie się takim praktykom. Jeżeli dostanę odpowiedź, że jest to legalne to pozostanie mi smutno spuścić głowę. Jeżeli jednak urząd się tym zajmie, będziemy mieć jednego spamera z głowy.
Nowa notka na ten temat pojawi się, jak tylko dostanę odpowiedź z UKE.






zerknęłam na tę stronę
tania podróbka Allegro, bardzo tania… a najlepsze jest to, że są tam jacyś sprzedający :> ale czy prawdziwi?
Pomysł na spam ciekawy – czekam na odpowiedź z UKE
Co do samej strony to (masz rację) wygląda trochę jak stare allegro ale bardzo okrojone! I wygląda to trochę opornie… Rozbawił mi do łez znaczek „zaufany sprzedawca”, przy nicku z liczbą transakcji 0 (słownie zero)!
Spam na skrzynkę to jeszcze da się przeżyć, gorzej jak ktoś ci wydzwania na telefon stacjonarny lub komórkę, bez Twojej zgody i jeszcze (o zgrozo) zna Twoje nazwisko…
Pisałem raz o takich firmach u siebie
Proponuję przesiadkę na gmail albo chociaż przekierowywać pocztę z wp na inne konto gmailowe – dużo lepsze filtry spamowe i google nie daje ŻADNYCH reklam od siebie w przeciwieństwie do wp/onetu/interii.
A co do spamu, to pisałem swojego czasu sprawozdanie na podstawie technik rozpoznawania, można się pobawić swoimi własnymi filtrami. filtry takie uczą się trochę wolniej, ale przystosowują indywidualnie do zawartości poczty, jak cię to interesuje, to się odezwij na gg, podeślę ci pracę z adnotacjami.