Są takie dni w życiu, których się nie spodziewamy. Ja zaliczam do nich dziś dzień, w którym zakończyłem tegoroczną sesję letnią. Przekonany po egzaminie z prawa pracy, że dwója to szczyt moich możliwości, zaopatrzyłem się w kodeks pracy i ruszyłem na uczelnię celem poprawy oceny. Wykładowca chyba nie zrozumiał moich oczekiwań, gdyż bez uprzedzenia zaliczył mi egzamin na 4,0. Nie za bardzo wiem, jak to się stało, jednak fakt to fakt – sesję letnią, jak i semestr czwarty uznaję za oficjalnie zakończony
W teorii student ma wolne trzy miesiące, od końca sesji do października. No chyba, że ma kampanię wrześniową, której mi udało się uniknąć. Niestety praktyka jest inna. Dosłownie. Szóstego lipca muszę rozpocząć praktyki studenckie w Starostwie Powiatowym w Bielsku-Białej. Trzy tygodnie gapienia się okno, robienia kawy, kserowania dokumentów i tak dalej. Chciałby się człowiek czegoś nauczyć a tu nic, szlag.
Plany na tyle wolnego czasu? Podszkolić angielski, uruchomić naukę drugiego języka, może esperanto. Przeczytać wszystkie zaległe książki, nauczyć się obsługi jakiegoś nowego CMS-a (Drupal?) i rozkręcić WIR. No i wiadomo, pisać częściej na blogu





Za tą 4 to my Ci wszyscy na prawdę naklepiemy
Jak jeszcze raz usłyszę że czegoś nie zdasz to od razu będę bić, jeszcze zanim dostaniemy wyniki
Farciarz cholerny :]
Gratuluję 4
. Czyli co, mam teraz prawnika na liście?
Pobaw się Drupalem, Post-Nuke (chyba nową nazwę ma), albo Joomlą, ale i tak WP rlz póki co
Gratuluję i jednocześnie zazdroszczę takich długich wakacji! Ja już nie mogę sobie na to pozwolić, bo trzeba rozglądać się za pracą
Co do CMSów to ja też w najbliższym czasie mam zamiar trochę pozgłębiać mechanizmy WP – więc zapraszam do wymiany doświadczeń!
Sam nie wiem jak długich wakacji mógłbym życzyć Tobie, z jednej strony miło jest trochę odpocząć, z drugiej strony trzeba zarabiać