FeedBurner jednak nie wyszedł mi na dobre. Kiedyś zespoliłem z nim mój blog, chciałem mieć stały adres RSS i licznik stałych czytelników. Teraz okazało się, że FeedBurner postanowił jeszcze bardziej scalić się z Google, które to dokonało jego zakupu. Wraz z końcem lutego konta zostaną połączone z kontami Google AdSense. Było coś przebąkiwanie o okrojeniu statystyk, na pewno zmieni się adres na jakiś kosmiczny http://feedproxy.google.com/ czy jakoś tak.
Nie mam zamiaru ani zmieniać więcej adresu ani tworzyć konta u internetowego giganta, którego i tak darzę ograniczoną sympatią. Pozostaje mi tylko prosić Was o zmianę adresu w Waszych czytnikach na http://blog.luniewski.eu/feed/. Mam nadzieję, że to ostatnia zmiana w historii.





feedburner.google.com
Już można przenosić.
Statystyki wcale nie są tak „okrojone”. Jeszcze na joggerze miałem statystyki od FB w AdSense. Jednakże po co mi to, skoro ilość czytelników mogę sprawdzić przy pomocy pluginu FeedStats, który na chwilę obecną mi wystarcza.
Ja postąpię tak jak Ty pod koniec lutego.
Właśnie Cię wrobiłem w nagrodę Uber Amazing Award:
http://jcooper.pl/2009/01/17/nagroda-uber-amazing-blog/