Co to jest „briefing” do cholery?

Kiedyś już zastanawiałem się co to jest „pijar”. Ale Kyrie elejson, czy plugawienie języka polskiego musi postępować tak szybko i w tak kretyński sposób?

Tym razem jakiś liżący tyłki pracownik TVP postanowił przypodobać się swojemu szefowi. Podczas konferencji Zbigniewa Chlebowskiego zobaczyłem podpis „Briefing Zbigniewa Chlebowskiego”. Krew się we mnie zagotowała, znowu wszystkie członki zrobiły się miękkie. No co to jest do cholery ten „briefing”? Po angielsku to ja rozumiem ale w języku polskim niestety nie znam jeszcze takiego słowa.

Tak w ogóle co na to ustawa o języku polskim? Przecież to jest jakiś skandal. Kiedyś była konferencja prasowa, teraz jest briefing. Gdybym był prokuratorem to bym TVP Info rozgromił z urzędu.

Jeszcze kilka takich przypadków i zacznę pisać do KRRiT, rzecznika praw obywatelskich, Strasburga, premiera, prezydenta i kogo będę mógł. Przecież z głupotą trzeba walczyć w zarodku.

SMPlayer

O tym odtwarzaczu wideo (i audio) miałem napisać już dawno. Zmotywowali mnie do tego moi znajomi, szczególnie ci, którzy w użytkowaniu komputera wyznają zasadę „włączyć, obejrzeć film, napisać referat, wyłączyć”. Zawsze dostaję od nich pytanie „jakiego odtwarzacza używasz i dlaczego to nie jest AllPlayer?”. Ponieważ AllPlayer jest toporny? Fakt. Co prawda nie jest to odkrycie na miarę Nobla, jednak wiele osób nie zna alternatywy dla tego odtwarzacza. Ewentualnie używa Vplayera, którego ostatnia wersja pochodzi z 2001 roku. Kto jeszcze pamięta rok, w którym upadł AWS?

Mawia się, że najlepszym odtwarzaczem filmów jest MPlayer. Linuksowy hit, który ponoć może odtworzyć wszystko. Interfejs tylko trochę toporny, bo nie każdy zakochany jest w linii poleceń. Właśnie dlatego powstała graficzna nakładka SMPlayer – MPlayer obudowany w niezły wygląd.

Jak wygląda SMPlayer, możemy zobaczyć na stronie programu. Wygląd możemy zmieniać za pomocą skórek. Główną zaletą programu jest to, że bez dodatkowych kodeków odtworzymy najpopularniejsze formaty plików. Wraz z paczką kodeków ze strony programu de facto ciężko będzie nam znaleźć coś, co się nie otworzy, tak jak chcemy. DVD czy VCD też nie stanowi problemu.

Program oczywiście obsługuje napisy, jedyne co musimy zrobić po instalacji to wejść w ustawienia, wybrać kodowanie napisów (w Polsce będzie to CP1250) oraz systemową czcionkę dla nich, polecam Arial. Możemy tez użyć dowolnego pliku .ttf. Mamy możliwość wyboru rozmiaru czcionki lub jej koloru.

W tym odtwarzaczu mamy dostępnych wiele opcji. Możemy przewijać film klawiaturą o ile chcemy, na przykład do jednego z kursorów przypisać 10 sekund a do drugiego 1,5 minuty. Jednym kliknięciem tworzymy screen z filmu. Możemy tworzyć listy odtwarzania, zmieniać prędkość wyświetlania, stosować filtry. Program ma mnóstwo opcji.

Jeżeli lubisz swój odtwarzacz to bardzo dobrze. Jeżeli jednak myślisz o jego zmianie – daj szansę SMPlayerowi. Myślę, że się nie zawiedziesz.

Zobacz: Strona domowa SMPlayer.

Napisano w Komputer. Tagi: , . 8 komentarzy »

Zamiana Hekko.pl na Linuxpl.com

Hosting w Hekko.pl mam opłacony do niemal końca kwietnia. Są jednak sytuacje, w których warto stracić kilka groszy ale zyskać o wiele więcej.

Od pewnego czasu Hekko.pl przypomina darmowy hosting prowadzony przez amatora. Sami na pewno zauważyliście jak ciężko było wejść na ten blog ostatnimi dniami. Zrywanie połączenia, lagi, błędy połączenia z MySQL – codzienność. Dzisiaj miarka się przebrała. Chcąc uciec z Hekko.pl przez niemal 4 godziny próbowałem zrobić backup plików i bazy danych, w końcu po setkach prób jakoś się udało.

Przeniosłem się do nowej firmy czyli Linuxpl.com – jak dla mnie najlepszego hostingu jaki znam. Żadnych lagów i padów, szybko, sprawnie i profesjonalnie, w dodatku taniej niż w Hekko. Już Sabaton.pl i Wir.info.pl potwierdzają jakość tego hostingu, dziś dołącza do nich Luniewski.eu.

Uber konkurs przeze mnie olewany

Po internecie krąży uber amazing konkurs na uber amazing blog. Ktoś daje komuś tą nagrodę a ten z kolei przyznaje ją następnym pięciu osobom. Nie wiem skąd to się wzięło, nie wiem ile lansu dodałoby mi wzięcie w tym udziału ;) Pomimo otrzymania nagrody od Johna Coopera przerwę ten łańcuszek szczęścia. Bez rozdawania wyróżnień, tak przy okazji wspomnę o 5 blogach, które czytam najchętniej:

inzaghi89 – głównie ciekawe wpisy techniczne.
John Cooper – jego notki o teoriach spiskowych sprawiają, że mam ochotę bić głową w umywalkę. Pomimo to ma ciekawe podejście do polityki.
lsr – poważny, merytoryczny blog. Szkoda tylko że notki tak rzadko, popraw się chłopie ;)
matc – drugi już blog z kategorii technicznych, przydatny i często odkrywczy.
Micosi – blog świetnego grafika.

A tak poza konkursem którego nie ma:

Religia Pokoju – moje niedawne odkrycie, trzeźwy pogląd na sprawy obronności Izraela i jego kłopoty z arabskimi terrorystami.

Napisano w Internet. Tagi: , , . 4 komentarzy »

Pułapka FeedBurnera

FeedBurner jednak nie wyszedł mi na dobre. Kiedyś zespoliłem z nim mój blog, chciałem mieć stały adres RSS i licznik stałych czytelników. Teraz okazało się, że FeedBurner postanowił jeszcze bardziej scalić się z Google, które to dokonało jego zakupu. Wraz z końcem lutego konta zostaną połączone z kontami Google AdSense. Było coś przebąkiwanie o okrojeniu statystyk, na pewno zmieni się adres na jakiś kosmiczny http://feedproxy.google.com/ czy jakoś tak.

Nie mam zamiaru ani zmieniać więcej adresu ani tworzyć konta u internetowego giganta, którego i tak darzę ograniczoną sympatią. Pozostaje mi tylko prosić Was o zmianę adresu w Waszych czytnikach na http://blog.luniewski.eu/feed/. Mam nadzieję, że to ostatnia zmiana w historii.

Napisano w Strona techniczna. Tagi: , . 4 komentarzy »

Wspólna Inicjatywa Rozwoju

W zasadzie miałem napisać o tym na blogu już po starcie i pierwszych sukcesach. Co mi tam, może jednak ktoś skrytykuje albo pomoże już teraz ;)

Swego czasu napisałem na blogu notkę „Czas w tym kraju coś zmienić”, w której wyraziłem swój zapał do zmiany Polski tak mocny, jak zapał Katona Starszego do zniszczenia Kartaginy. Słynny rzymski mówca wszystkie swoje przemówienia zaczynał i kończył słowami „A poza tym sądzę, że Kartaginę należy zniszczyć”, Andrzej Lepper na koniec swoich marnych popisów oratorskich grzmiał „Balcerowicz musi odejść!”, mi pozostało więc zmieniać Polskę po cichu, w końcu do Katona się nawet nie umywam, z Lepperem wstydzę się konkurować.

Do rzeczy – kilkoro studentów Stosunków Międzynarodowych zniesmaczyło się otaczającą ich rzeczywistością. Polityka dawno sięgnęła dna i nakryła się mułem a ostatni wielki polski polityk żył 80 lat temu. Każdy walczy z każdym mając dobro ogółu w pewnym miejscu. Kraj jest pełen absurdów, kwitnie korupcja, strach wyjść na ulicę a nawet były premier (czyli druga osoba w państwie) nie zna polskiego hymnu. Marazm i zgryzota.

Zmieniajmy coś więc. Koniec pustych narzekań. Zawiązaliśmy grupę o dumnej nazwie Wspólna Inicjatywa Rozwoju. Ale o co chodzi? O to, aby uświadomić społeczeństwu, że Polska to my wszyscy. Każdy z nas tworzy Ojczyznę a ilu z nas (włącznie ze mną) coś dla niej zrobiło? Wrzucanie głosów do urny, płacenie podatków, OK, ale czy tym powinniśmy się zadowolić? Według mnie nie.

Nasza grupa ma zamiar małymi kroczkami realizować swoje cele:

  • wprowadzanie pozytywnych zmian na terenie działania WIR-u,
  • inicjowanie akcji charytatywnych i działań o charakterze społecznym,
  • wpływ na administrację lokalną i współpraca z nią,
  • pobudzenie społeczeństwa do działania,
  • promowanie postaw obywatelskich,
  • walka z patologiami życia codziennego.

Brzmi ładnie, ale jakie są konkrety? Akcje, akcje i jeszcze raz akcje. W błędzie jest ten który myśli, że do poprawy sytuacji trzeba mieć garnitur i występować w nim pięć razy dziennie w sejmie. Zrobić coś dobrego może każdy z nas. Wszystko zaczęło się od mojego pomysłu renowacji małego parku w mojej dzielnicy. Pomysł został odłożony na później z racji wielkości i niedoświadczenia naszej grupy. Możemy jednak zacząć drobne akcje a w przyszłości je kontynuować. Zbiórki książek dla bibliotek, pomoc w rozwijaniu rad osiedli, organizacja kursów komputerowych dla osób starszych, pomoc w organizacji zajęć pozalekcyjnych dla dzieci. Nie uczynimy tym z Polski drugiej Japonii w miesiąc. Będzie to jednak bardzo dobry start do coraz to większych projektów, oraz świetny sposób na integrację społeczności lokalnych.

Nie mam pojęcia czy się to uda. Może za 20 lat WIR będzie największą partią w Parlamencie Europejskim, może za pół roku wszyscy zapomną o tej inicjatywie. Ja wiem jedno – warto się starać i zrobić co w naszej mocy aby dopiąć swego.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany naszą działalnością, chce pomóc lub zbesztać, wymienić się poglądami – zapraszamy na naszą stronę i forum. Proszę tylko nie krytykować strony głównej ani innych aspektów technicznych, to tak tymczasowo bo darmowi graficy nie istnieją ;)

Zobacz: Strona internetowa Wspólnej Inicjatywy Rozwoju.

Napisano w Lekkość myśli. Tagi: , , . 3 komentarzy »

Tak w Polsce dba się o zabytki

Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda ochrona zabytków w Polsce? Dla mnie do niedawna sprawa była prosta i logiczna – jest zabytek, to się go nie rusza, tylko konserwuje. I tyle. Rzeczywistość okazała się zdecydowanie inna.

Wypoczynkowa dzielnica Bielska-Białej, czyli Cygański Las pod koniec XIX wieku była osobną wsią. Bielscy potentaci włókienniczy oraz inni zamożni mieszkańcy miasta chętnie budowali tam sobie domy, obecność lasów, czystego powietrza, idealne miejsce na wypoczynek. Jedną z takich osób był Karl Hauptig, właściciel bielskiej pralni wełny, który w 1888 roku przy ulicy Olszówki 27 buduje małą willę.

W XXI wieku willa jest własnością gminy Bielsko-Biała, mieści się w niej bielski Sanepid. W okolicach 2006 – 2007 roku gmina sprzedaje willę prywatnej osobie. Zastrzega w przetargu, że willi nie będzie można zburzyć. Inwestor składa jednak prośbę do wydziału architektury o pozwolenie na wyburzenie, dostaje odpowiedź odmowną. Nie zraża się i pisze odwołanie do wojewody śląskiego (tak, z Katowic). Wojewoda oczywiście wyraża zgodę. Willa wpisana była do gminnej ewidencji zabytków, a nie do rejestru zabytków. Willa zostaje zburzona.

Jak tu człowieka może szlag nie trafić? Wojewoda śląski pomimo sprzeciwu miasta, miejskiego konserwatora zabytków i mieszkańców Bielska-Białej lekką ręką zakreśla podpis na decyzji o wyburzeniu zabytku. Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, dlaczego w Bielsku nie lubi się ogółu Górnego Śląska? Mamy tu przykład lekceważenia lokalnych struktur samorządowych. Skandalicznego lekceważenia.

Z drugiej strony widzimy beztroskę miasta. Nikt nie zadbał o wpis do krajowego rejestru zabytków, który pozwoliłby ochronić willę. Gminna ewidencja zabytków to nic innego jak nic niewarta lista. Ale czego można spodziewać się po władzach miasta, które prowadziły walkę z ministerstwem o wyburzenie zabytkowej szkoły z 1880 roku po to, aby poszerzyć drogę przelotową z Katowic do Szczyrku? Wystarczy nadmienić, że droga przelatuje przez ścisłe centrum miasta i tworzą się na niej kilometrowe korki. A miasto zamiast wyprowadzić z centrum ruch, jeszcze bardziej go tu kumuluje (sic!).

W jakim kraju ja żyję? Z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że do bycia politykiem nie trzeba mieć żadnych zdolności. A osoba ze zdrowym rozsądkiem mogłaby zastąpić z powodzeniem z 10 lub 20 „dygnitarzy”.

Napisano w Bielsko-Biała. Tagi: , . 3 komentarzy »

Żydowska Palestyna

Wszyscy wiemy co dzieje się obecnie na Bliskim Wschodzie. Izraelczycy mając dość terrorystycznych zagrań ze strony Arabów, weszli do Strefy Gazy i przeczesują dom po domu w poszukiwaniu gadżetów Hamasu – wyrzutni rakiet, broni ręcznej i innych tym podobnych.

Jak to bywa w Polsce i na całym świecie, ruchy lewackie i pacyfistyczne popierają każdego terrorystę, pod warunkiem, że jest dobrze eksponowany w mediach. Poczytajmy polskie blogi, zobaczmy demonstracje, oto obrońcy pokoju walczą o obronę Palestyńczyków. Jakież to romantyczne, garstka dzielnych Arabów kamieniami odpiera najazd syjonistycznego okupanta.

Kto się zgadzał z powyższym zdaniem i nie zauważył w nim ironii, teraz się zdziwi. Nigdy nie popierałem mieszkańców Autonomii Palestyńskiej, zawsze popierałem Izrael. Dlaczego? Bo w przeciwieństwie do krzyczących pacyfistów zadałem sobie, i to już dawno, trud czytania i dociekania, jak to jest z tą Palestyną.

Sprawę można przedstawić dosłownie w kilku słowach. W miejscu Palestyny, istniało państwo Żydowskie. Potem zostało podbite przez Mameluków z Egiptu, później Turcję. Jeśli ktoś chce dociec co i kiedy – zapraszam do biblioteki albo na Google.pl. Dowiemy się wtedy, że Żydzi byli w tym miejscu na długo przed przybyciem Arabów. To tak jakby ktoś myślał, że Palestyńczycy byli tam przed dinozaurami a Żydzi przyszli i zaczęli do nich strzelać. Co ciekawe, aż do lat 20 XX wieku, Palestyńczycy myśleli, że są Syryjczykami. Daje do myślenia?

Dzisiaj nie chodzi mi o to aby pisać 40 stron eseju o historii Palestyny. Chciałbym po prostu, aby każdy spojrzał na konflikt z drugiej strony, inaczej niż próbują nam to pokazać media czy lewacy.

Jeśli ktoś chce, może zerknąć na Palestynę i Palestyńczyków. Możecie poczytać o tym, jak Palestyńczycy dziękują Żydom, najciekawsze jednak mogą okazać się artykuły o palestyńskich kłamstwach: Jak rozpoczęła się Intifada? oraz Jak stworzono największe kłamstwo Intifady?.

Nie trzeba komentować, wystarczy przemyśleć.

Napisano w Polityka. Tagi: , . Brak komentarzy »

2009

No i nadszedł 2009 rok. Znowu ciężko będzie mi się przestawić zapisując datę w różnych miejscach.
Raczej nikogo nie obchodzą moje sprawy prywatne więc wspomnę o czym innym ;)

Luniewski.eu – w kwietniu kończy mi się ważność hostingu w Hekko.pl. Szczerze żałuję, że dopiero wtedy. Skuszony rewelacyjnymi opiniami dostępnymi w internecie, zdecydowałem się na tą firmę. Jeżeli ktoś rozważał podobny krok – odradzam. Często nawet wejście w panel admina na blogu graniczy z cudem, Firefox raczy mnie komunikatem o przekroczonym czasie połączenia. Zdarzają się pady, krótkie ale na pewno nie sporadyczne. Jedyne plusy tego hostingu to DirectAdmin i to, że jak już działa to nie zauważam żadnych spowolnień (serwery w Polsce). Zdecydowanie przenoszę się na Linuxpl.com, od jakiegoś czasu znajduje się tam Sabaton.pl i jestem bardzo zadowolony. Szybko, żadnych padów, stabilnie.

Oprogramowanie – tu są sukcesy i porażki wśród softu, którego używam. Jeżeli zaliczymy do tej kategorii CMS, to warto wspomnieć o wydaniu w 2008 roku trzeciej wersji phpBB, rozwoju WordPressa, aktualnie w wersji 2.7, wydanie długo oczekiwanej siódmej odsłony PHP-Fusion.
W tradycyjnym sofcie również kilka ciekawych rzeczy. przeszedłem całkowicie na Mirandę z powodu zażenowania AQQ, używam OpenOffice.org 3.0. Nadal czekam na nową wersję Quintessenial Player, który zamilkł na finiszu beta testów. Tak jak Great News czy kilka innych programów.

Polityka – szkoda gadać ;)

Tak ogólnie to mam nadzieję, że nowy rok przyniesie mi więcej powodów do zadowolenia niż poprzedni, zwłaszcza na sesji ;)

Napisano w Dziennik. Tagi: . 6 komentarzy »