Nadeszła Wigilia, chyba pierwszy świąteczny akcent tego roku. Przynajmniej dla mnie jest on pierwszy, dla handlowej maszyny niszczącej bożonarodzeniową atmosferę święta zaczęły się już dawno. Kto nie spotkał jeszcze w tym roku Mikołaja rozdającego ulotki lub Śnieżynki reklamującej kolejny super produkt albo mieszka w Bieszczadach, albo nie wie, że wojna z Niemcami już się skończyła i dalej ukrywa się w lesie.
Ja jednak przyłączę się do tendencji ogarniającej blogosferę i życzę Wam, zdrowych, białych (bo może globalne ocieplenie się cofnie i śnieg spadnie), wesołych świąt oraz szczęśliwego nowego roku. I życzę Wam, abyście wytrwali w czytaniu tego bloga kolejne 12 miesięcy





Wzajemnie ;].
Postaram sie wytrwac…
Co do Mikolaja, to zapewne niewiele osob moglo go zobaczyc, bo to cos w czerwonej czapce i czerwonym kubraczku conajwyzej moglbym nazwac krasnalem
Do wygladu prawdziwego Sw. Mikolaja wiele mu brakuje.
Wesolych Swiat