Archiwum dla Listopad, 2008

Nowy szablon – PaperWork

napisane Listopad 29, 2008, 14:35, w Strona techniczna.

Aż sam się sobie dziwię, że zmieniłem wygląd bloga. Poprzedni wygląd był niezwykle sympatyczny. Bywa jednak tak, że po roku używania szablon może się znudzić. Tak też się stało w tym przypadku. Parę drobnych modyfikacji i już jest. Oczywiście nie wykluczam powrotu do poprzedniego szablonu jeżeli ten mi się znudzi ;)

Jeżeli znajdziecie jakieś błędy, coś się krzaczy, coś jest jeszcze po angielsku – piszcie w komentarzach. Wszelkie opinie mile widziane ;)

WordPress 2.6.5

napisane Listopad 25, 2008, 20:39, w Bez kategorii.

System powiadamiania o nowej wersji jeszcze nic nie pokazuje, więc to ja będę owym aktualizatorem.

Został wydany WordPress 2.6.5. Główna poprawka dotyczy luki XSS dotyczącej wirtualnych serwerów Apache 2.x. Oprócz niej naprawiono kilka innych problemów. Szczegóły można znaleźć na blogu twórców: „WordPress 2.6.5„.

W numeracji pominięto wersję 2.6.4 z powodu dostępności w sieci fałszywego pliku, trojana udającego paczkę z WP 2.6.4.

Pobierz: WordPress 2.6.5.

Wspaniała polska młodzież

napisane Listopad 23, 2008, 00:01, w Lekkość myśli.

Jak donosi serwis Policyjni.pl, dwie grupy przemiłych młodzieńców, postanowiły rozwiązać spór, do jakiego pomiędzy nimi doszło, w sposób dżentelmeński – przez pojedynek. Tym razem wytrawne stroje zastąpiły bluzy z kapturami, jednostrzałowe pistolety zostały zamienione na pałki, sekundant nie był potrzebny w ogóle. Do starcia doszło w podziemnym przejściu pod rondem Reagana we Wrocławiu. Należy dodać, że uczestnikami tego niecodziennego wydarzenia byli gimnazjaliści, czyli osoby w wieku 13 – 16 lat. Wynik wymiany argumentów pozostaje nieokreślony, gdyż całe zajście przerwała Policja. Powodem „ustawki” był ponoć fakt, że uczeń jednego z dwóch walczących gimnazjów zaczepił niewiastę z drugiej szkoły. Takiej sprawy nie można było pozostawić samej sobie. Wiadomo, chodziło o honor.

Taka informacja jest dobrym punktem wyjścia do rozważań o młodzieży i o tym, czym będzie Polska za 20 – 30 lat mając takich obywateli.

Dyrektorka gimnazjum nr 13 odsłania brutalną prawdę. Uczniowie biorący udział w bójce są w szkole niezwykle spokojni, niestety tylko za sprawą monitoringu w placówce. Poza szkołą już mniej przypominają miłego i grzecznego gimnazjalistę, jakim kiedyś byłem ;) Wielu z nich ma swojego kuratora lub miała przygody z sądem rodzinnym. Ten oto sąd „zobowiązuje nieletniego do poprawy swojego zachowania”. Niezwykle skuteczny środek wychowawczy jak widać. Jedyne co potrafi zrobić oświata to pogadanki ze Strażą Miejską lub psychologiem.

Dlaczego ulubioną rozrywką 15 latków jest naparzanie się po mordach? Bo nie ma za to żadnych kar, obiję komuś gębę, zniszczę przystanek, ukradnę torebkę, i co z tego? Kurator to fikcja, po co w ogóle jest ta instytucja? Przychodzi taki raz na miesiąc do mieszkania, pogada chwilę z rodzicami, i to wszystko. W skrajnych przypadkach poprawczak.

Wszyscy mówią, że trzeba wychowywać, resocjalizować. Kiedy słyszę takich ludzi, to wiem, że kompletnie nie wiedzą, o co chodzi w tej dziedzinie. Spotkania z Policją, pogadanki, rozmowy indywidualne. Którego dzieciaka wykazującego objawy demoralizacji to obchodzi? Trzeba wykazywać się skrajną ignorancją albo dysfunkcją mózgu, żeby wierzyć w skuteczność spotkań osób wypisujących na murach HWDP z Policjantami. Oczywiście szkoły nie wychowują, bo nie mają ani czasu, ani możliwości, rodzice z rodzin patologicznych to inna historia. Więc co zrobić? Powiem Wam ;) Tak, jestem niczym nasz prezydent – znam się na wszystkim.

Za czyny zabronione popełnione przez sprawcę w wieku do 13 lat – odpowiedzialność majątkowa w wysokości pięciokrotności wyrządzonych szkód materialnych i / lub środki wychowawcze takie jak obowiązkowe zajęcia z psychologiem i innymi specjalistami. Do 13 lat można jeszcze dziecko wychować i wykształcić w nim normalnego obywatela. Są to środki „bezinwazyjne”, nikomu jeszcze nie urwało ręki od spokojnego wytłumaczenia co, jak i dlaczego nie w ten sposób. Jeżeli dziecko nie wykazuje poprawy, to w momencie ukończenia 13 roku życia przechodzimy do kolejnego punktu.

Za czyny zabronione popełnione przez sprawcę w wieku od 13 do 18 lat – żółta kartka w postaci dziesięciokrotności wartości wyrządzonych szkód materialnych i kurator. Tym razem nie będzie musiał chodzić za delikwentem krok w krok. Wystarczy, żeby trzymał rękę na pulsie, jeżeli nastolatek wykazuje zauważalną poprawę, to po roku kurator jest odwoływany. Jeżeli poprawy nie widać, a kurator dostaje na przykład zgłoszenia dotyczące tej osoby, to sąd kieruje ją do ośrodka wychowawczego.

Czym jest ośrodek wychowawczy? Na pewno nie tym, co obecny poprawczak. Koniec z Play Station, bilardem i opieprzaniem się cały dzień. Porządek, dyscyplina, żadnych rozrywek i udogodnień dla osób niewykazujących chęci zmiany. Pełna gama prac społecznych niczym na amerykańskich filmach, gdzie więźniowie w upale kopią rowy pod strażą uzbrojonego wartownika. Czyszczenie ulic, zamalowywanie graffiti na pociągach i budynkach, proste prace budowlane na przykład przy tworzeniu autostrad. Oprócz tego coś, co karą nie jest. Dla chcących wykorzystać czas pobytu w ośrodku – nauka wybranych przedmiotów takich jak język angielski czy inny obcy, kursy zawodowe. Dla szczerze wyróżniających się redukcja prac, udogodnienia, przyjemności. Do tego wszystkiego marzę o „wychowaniu patriotycznym” tak aby delikwenci zaczęli rozumieć, o co chodzi w tworzeniu społeczeństwa.

Na inną opowieść pozostawiam fakt, że uwzględniłem tu tylko szkołę podstawową jako obowiązkowy etap edukacji, konsekwentność i stanowczość sądów w wymierzaniu kar oraz sprawny aparat policyjny niewahający się przywalić pała po zębach, gdy następuje taka konieczność.

Porządni obywatele i ci, którzy się pogubili, lecz chcą się poprawić, nie mają się czego bać. Jednostki aspołeczne są eliminowane szybko i skutecznie.

Taka jest moja koncepcja.

Nie damy ci o sobie zapomnieć

napisane Listopad 21, 2008, 15:25, w Dziennik.

W środę po przyjściu na uczelnię odkryłem, że na pierwszym piętrze budynku L odbywają się targi pracy. Stoiska wystawiły okoliczne firmy szukające pracowników, jak i portal Pracuj.pl. Oczywiście w dobrym tonie było wyjść z targów z kilogramami ulotek i katalogów. Do tego dorzucano gadżety w postaci powiększonych kości do gry, kubków, długopisów, nawet znalazło się jojo. Najbardziej zastanawiający i pewnie cieszący się największą popularnością gadżet to prezerwatywy od Pracuj.pl ;)

darmowy hosting obrazków

Panowie z Pracuj.pl chcą aby pamiętać o ich serwisie nawet podczas stosunku. W takiej sytuacji jakoś niespecjalnie chciałbym zastanawiać się nad zatrudnieniem ;)

Wtyczki WordPressa, których używam

napisane Listopad 20, 2008, 00:01, w Bez kategorii.

Każdy chce blogować. Dobra, może nie każdy, ale coraz większa ilość osób postanawia założyć blog i na jego łamach publikować swoje przemyślenia. Jeżeli dana osoba zna takie pojęcia jak FTP, serwer, domena, MySQL, powinna sobie poradzić z uruchomieniem bloga. Jeżeli nie – Jogger.pl, WordPress.com lub jakiś koszmarny system od Onetu czy Interii.

Własny serwer z postawionym na nim blogiem to jest to. Możliwość przechowywania plików, dowolne modyfikacje zawartości naszej WWW. Jeżeli ktoś decyduje się na takie rozwiązanie, to często wybiera WordPress – prawdopodobnie najlepszy CMS dla blogów na świecie ;) Kupuje serwer, wrzuca WP, podpina domenę i przechodzi do konfiguracji bloga. Jeżeli to jest mój znajomy, to pierwsze pytanie, jakie mi zadaje to „a jakie ty pluginy polecasz?”. Temat – rzeka. To, co potrzebne mi może być dla Ciebie bezużyteczne. Tak czy inaczej – poniżej lista moich 10 wtyczek do WordPressa z kilkoma słowami wyjaśnienia. Może ktoś znajdzie coś dla siebie.

  • Akismet – dołączany wraz z WordPressem. Nie bez powodu – jest to genialna wtyczka zwalczająca spam na naszym blogu. Koniec z Viagrą i chińskimi zegarkami wśród komentarzy. Wystarczy włączyć i zapomnieć. Jego skuteczność jest tak wysoka, że na moim blogu wyłączyłem nawet konieczność podawania maila i nicka przy pisaniu komentarza. Miło byłoby jednak gdyby komentujący podawali swój nick, wiem z kim mam do czynienia ;) Żadnych kodów do przepisania, żadnych danych – maksymalna wygoda dla komentujących, spokój dla właściciela bloga.
    Strona domowa: Akismet.com
  • All in One SEO Pack – dobry sposób na podskoczenie o kilka pozycji w wyszukiwarkach. Wtyczka automatycznie zajmie się naszymi słowami kluczowymi, opisami, tytułami oraz wieloma innymi rzeczami, tak aby nasz blog zaczęły odwiedzać tłumy czytelników.
    Strona domowa: Semperfiwebdesign.com
  • CapCC – efekt mojego zdenerwowania botami co jakiś czas rejestrującymi się na blogu. Przez Akismet się nie mogły przebić, jednak fakt rejestracji mnie denerwował. Kod do przepisania przy rejestracji załatwił sprawę.
    Strona domowa: Fuctweb.com
  • FeedBurner – jedna z wtyczek mających na drugie imię „Musisz mnie mieć”. Zmienia nasz kanał RSS nie do poznania. Mamy mnóstwo opcji jego modyfikacji, jednak osobiście najbardziej cenię statystyki pokazujące ile osób subskrybuje nasz kanał RSS. Pozwala też wstawić mały licznik na nasz blog, taki jak widzicie w kolumnie po prawej.
    Strona domowa: FeedBurner.com
  • FireStats – wtyczka dodająca do bloga statystyki jego odwiedzin, z powodu korzystania przeze mnie z Google Analytics przydaje się tylko do wstawiania do komentarzy flagi kraju, przeglądarki i systemu operacyjnego osoby komentującej ;)
    Strona domowa: FireStats.cc
  • Google Analyticator – nazwa mówi wszystko. Uruchamiamy, wpisujemy nasz identyfikator z GA i czekamy na pierwsze statystyki odwiedzin. Według mnie najlepsze statystyki jakie można spotkać.
    Strona domowa: Cavemonkey50.com
  • Google XML Sitemaps – wtyczka tworząca mapę naszego bloga. Po każdym zaktualizowaniu mapy powiadamia o tym mechanizmy Google, MSN i Ask.com. Bardzo pomaga robotom wyszukiwarek szybko i sprawnie zindeksować cały nasz blog.
    Strona domowa: ArneBrachhold.de
  • Search Meter – dzięki tej wtyczce dowiesz się czego internauci szukają na Twoim blogu. Wreszcie będziesz wiedział, co odwiedzający wpisują w wyszukiwarkę na Twoim blogu, dowiesz się jakie frazy powodują znalezienie notek a jakie nie.
    Strona domowa: Thunderguy.com
  • WordPress Database Backup – po prostu wchodzimy do panelu admina naszego bloga i jednym kliknięciem wykonujemy kopię zapasową naszej bazy danych ;)
    Strona domowa: Ilfilosofo.com
  • WP Security Scan – plugin dbający o bezpieczeństwo naszego bloga. Sprawdza czy mamy najnowszą wersję WordPressa, sprawdza czy istnieje user „admin”, czy wersja WP jest ukryta, powie nam czy uprawnienia dostepu do katalogów na serwerze są odpowiednio ustawione itp. Bardzo przydatna rzecz.
    Strona domowa: Semperfiwebdesign.com

To taki skromny zestaw, którego używam. Może i Ty znajdziesz wśród niego coś dla siebie.

Humor Microsoftu

napisane Listopad 17, 2008, 00:01, w Internet.

Panowie z Redmont też mają poczucie humoru. przeglądając skrzynkę e-mail na Hotmailu, zerknąłem w „Co nowego?”. Jedna ze zmian planowanych na początek 2009 to:

Stale powiększający się magazyn. Pojemność Twojej skrzynki odbiorczej automatycznie się powiększa, w miarę jak potrzebujesz więcej miejsca.

Mała dwójeczka odsyła nas do przypisu pod listą:

Usługa Hotmail została tak zaprojektowana, aby rozmiar magazynu stopniowo się powiększał, ale w rozsądnym tempie. Oznacza to, że masz bardzo dużo miejsca, chyba że chcesz zmieścić w usłudze Hotmail planetę Jowisz. W takim przypadku uprzejmie poprosimy o niepodejmowanie prób przechowywania planet w usłudze Hotmail (chociaż nie mamy nic przeciwko stopniowemu umieszczaniu w niej satelitów i asteroidów).

Miło jest uśmiechnąć się podczas przeglądania poczty ;)

Internetowy „sklep”

napisane Listopad 15, 2008, 21:10, w Internet.

Przemierzając bielskie centrum handlowe Sarni Stok, a konkretnie znajdujący się w nim hipermarket Carrefour, natknąłem się na kosz opatrzony napisem „Tania książka od 2,99”. Dobra książka nie jest zła, zwłaszcza gdy jest tania, więc od razu wziąłem się za przeszukiwanie pojemnika. Pomiędzy kolorowankami, poradami babuni i setką przepisów na schabowego, znalazłem „Leksykon nowożytnej historii Europy 1763 – 1999” autorstwa Chrisa Cooka i Johna Stevensona. Książka w stanie niemal idealnym, w dodatku w cenie 9,99 PLN. Wrzuciłem do koszyka, długo się nie zastanawiając.

Po powrocie do domu postanowiłem zobaczyć, co wydawca książki posiada jeszcze w swoich zasobach, a może akurat trafię na jakąś promocję. Na odwrocie widnieje adres kiw.com.pl, więc wrzuciłem go w Firefoksa. Sklepu tu raczej nie widzę. Trudno, nie każdy wydawca musi takowy prowadzić. Szkoda tylko, że nie ma na tej stronie nawet spisu pozycji wydanych przez „Książkę i Wiedzę”. Prosta jak drut strona, króciutki opis wydawnictwa oraz formularz kontaktowy. Ciekawe podejście do reklamowania się w internecie. Cóż, jak widać, zakupów u nich nie dane jest mi zrobić. Żałuję, bo widać nastawienie na ciekawe książki o tematyce historycznej i ogólnie naukowej. Pozostaje mi znowu natrafić przypadkiem na jakąś ciekawą pozycję.

EDIT: naprawdę nie mam pojęcia kto zajmuje się stroną wydawnictwa, lecz wystarczyło dodać „www” do adresu i wszystko się wyjaśnia: www.kiw.com.pl.

Wreszcie atom

napisane Listopad 8, 2008, 21:09, w Polityka.

Lepiej późno niż wcale. Jak podaje Polskie Radio Online, „Polski rząd rozważa budowę dwóch elektrowni atomowych„. Co prawda nie będę z tego powodu pił przez tydzień i tańczył na ulicy, jednak ten fakt wzbudza we mnie całkiem sporą radość.

Nareszcie ktoś w Polsce postanowił nie ulegać ekoterroryzmowi. Ba, Premier jest jak widać świadom problemów, które powstaną w przyszłości, mowa o drastycznym wzroście zapotrzebowania na energię elektryczną. Daje to podstawy sądzić, że lekką ręką się z tego nie wycofa. Podejście do atomu zmienia się, elektrownia nie kojarzy się już z Nagasaki i Hiroszimą, ale ze źródłem taniej i czystej energii, w dodatku produkowanej bardzo efektywnie. Wystarczy podać, że na Litwie, która ludnościowo jest 10 razy mniejsza od Polski, a terytorialnie 5 razy mniejsza, sama elektrownia w Ignalinie zapewnia 75% energii wykorzystywanej w tym kraju. Francja zaspokaja aż 80% swoich potrzeb energetycznych za pomocą elektrowni jądrowych.

Oczywiście zdania są podzielone. Niemcy, Szwecja, Holandia czy Belgia wycofują się z tego rodzaju energetyki. Francja, USA, Finlandia, Japonia, Chiny czy Indie stawiają na tą energię i budują kolejne reaktory. Przeciwnicy krzyczą, że to niebezpieczne, że składowanie odpadów jądrowych jest ryzykowne. Zwolennicy atomu twierdzą, że technologia obecnie wykorzystywana przy budowie współczesnych reaktorów jest niezwykle bezpieczna, odpady radioaktywne przy zanieczyszczeniu powietrza z tradycyjnych elektrowni to pikuś, a nad wszystkim czuwa Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej.

Zdania na pewno nie można wyrobić sobie na temat po przeczytaniu wpisu na blogu ;) Jednak zachęcam do trochę głębszego poznania tematu. Do rozważenia plusów i minusów. Ja atom popieram w pełnej rozciągłości.

Moje filtry dla AdBlock+

napisane Listopad 4, 2008, 00:01, w Komputer.

Mając dość reklam na stronach WWW, dodałem do mojego Firefoksa dodatek AdBlock+. Ma on za zadanie blokować niechciane przez nas reklamy.

AdBlock+ wymaga do pracy jednak listy filtrów – listy reguł, wedle której ma blokować konkretne elementy stron internetowych. W internecie znajdziemy ich całkiem sporo, omińmy od razu te zagraniczne. Może są one dobre do stron odwiedzanych przez Niemców czy Amerykanów, jednak nie sprawdzają się na polskich witrynach.
Oczywiście dostępne są polskie listy, Polak w końcu potrafi. Jakoś nie mam jednak do nich zaufania po tym, jak jedna z nich skutecznie zablokowała mi reklamy i pół strony Onetu. Pomyślałem wtedy, że warto stworzyć dla siebie listę, która będzie blokować najbardziej uciążliwe reklamy, nie demolując reszty elementów witryny.

Nie jestem żadnym komputerowym geniuszem, więc nie daję za moją listę głowy. Sam używam jej z powodzeniem, ilość reklam znacznie zmalała. Lista nie jest skuteczna w 100%, ale zerknijcie, jak zmieniła się po niej na przykład Gazeta.pl czy Dziennik.pl ;)

A jeśli nie masz AdBlocka? Zainstaluj go ;) Przejdź na stronę AdBlock+ na addons.mozilla.com i zainstaluj go. Przy pierwszym uruchomieniu zostaniesz zapytany o wybór listy subskrypcji. Nie wybieraj żadnej. Wejdź do ustawień AdBlocka, wybierz Filtry – Importuj filtry i wskaż mój plik tekstowy.

Miłego oglądania stron bez reklam :)

Pobierz: Filtry dla AdBlock+

Poczta Polska znowu leci w kulki

napisane Listopad 1, 2008, 12:35, w Dziennik.

24 października byłem w Krakowie na koncercie Sabatonu. Z tej okazji, nasz fanklub (Sabaton.pl) przygotował specjalne koszulki na ten koncert. Oczywiście celem tego było założenie ich na to wydarzenie. Choćby w celu łatwiejszej identyfikacji na miejscu docelowym.

Koszulki zostały więc zamówione i wysłane listem poleconym z Krakowa, dnia 20 października. Paczuszka miała do przebycia 74 kilometry, z Grodu Kraka do stolicy Podbeskidzia. Więc czekałem. Ponoć priorytet idzie w Polsce maksymalnie 3 dni.

Koncert minął, ja bez koszulki a 30 października zobaczyłem w skrzynce awizo. „Zawiadomienie powtórne”. Jakie powtórne skoro nie było pierwszego? Odebrałem więc paczuszkę na poczcie i zrekonstruowałem niczym w programie 997 ostatnie dni tego procederu.

20 października – paczka zostaje nadana w Krakowie (o czym informuje stempel na znaczku).
22 października – pieczęć na paczce stwierdza „Awizo, adresat nieobecny”. Tu niestety poczta się trochę przeliczyła, gdyż ten dzień spędziłem w domu. Listonosza nie uświadczyłem. Cwaniaczek nie chciał biegać po osiedlu, zamiast roznosić paczki, po prostu przybił stempel, że nie zastał nikogo w domu. Oczywiście nie mógł zostawić awizo, skoro go tu nie było.
24 października – koncert, ja bez przesyłki.
30 października – drugie przypomnienie, w rzeczywistości pierwsze, jakie fizycznie dostałem.

Oczywiście kobieta na poczcie zbyła moje narzekania i uwagi przeciągłym milczeniem. Nie ma to jak poczta polska.

Szczerze polecam korzystać z usług konkurencji. Na przykład InPostu, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.