Jazda na podwójnym gazie
Napisane: 19 października 2008, 13:09, w Lekkość myśli.
Nie, ja po pijaku autem nie jeżdżę. Może dlatego, że nie mam ani auta, ani prawa jazdy
I na razie nie mam potrzeby wchodzić w ich posiadanie. Jednak są ludzie, dla których jazda po kilku głębszych jest jak najbardziej dopuszczalna. Oświecone teorie godne mądrości Korwina-Mikke zostały przeze mnie dostrzeżone na pewnym forum. Spłodzone zostały przez osobę niepełnoletnią, myślę, że mającą około 15 lat. Fakt ten okaże się niezwykle istotny w kontekście jej wypowiedzi. Więc posłuchajmy, co na ten temat uważa przedstawicielka kwiatu polskiej młodzieży:
Ja piratem drogowym NIE nazwę nigdy człowieka, który jedzie po pijanemu, ale wie, ze nie spodowuje żadnego wypadku, bo jeździ na tyle dobrze, że alkohol nie utrudnia mu prowazdenia pojazdu
Przeczytałem to i przerwałem lekturę. Nie, to nie był żart, to jest faktyczna opinia. Patrzyłem na to i czytałem ta wypowiedź po kilka razy. Czy Robert Kubica po kilku kielichach może jeździć legalnie po drogach? W końcu mało kto ma umiejętności pozwalające mu na jazdę bolidem z zawrotną prędkością. Czy to oznacza, że Robert nie spowodowałby nigdy wypadku po wódce?
Tak samo nie nazwę piratem drogowym nigdy człowieka, który przekracza prędkość, ale jest pewien, ze nie spowoduje wypadku.
Ja jestem pewien, że nie spowoduję nigdy wypadku, Dawajcie mi jakieś fajne Porsche, lecę poszukać jakiejś prostej drogi.
Zgroza!
Mój tata jeździ bardzo dobrze, a nie zapina pasów, wiele razy juz zdarzyło mu się wracać z jakiejś imprezy samochodem po pijanemu i prawie zawsze przekracza prędkość. I mimo, ze długo już jeździ samochodem, to jeszcze NIGDY nie spowodował wypadku.
Niech żyją autorytety! Jedni naśladują Jana Pawła II, drudzy Lecha Wałęsę, inni Kononowicza a jeszcze ktoś inny uważa za wzór do naśladowania pijanego ojca przekraczającego prędkość. I tu nie chodzi o to, że takich ludzi powinno się eliminować z dróg od razu. Tu chodzi o to, że córeczka uważa takiego ojca za kogoś, kogo można naśladować. Tak wychowuje się nowe pokolenie potencjalnych zabójców.
Dla mnie piratem drogowym jest osoba, która źle jeździ bądź wcale nie umie. Chce zaszpanowac, ale nie umie tego zrobić.
Na drodze bardziej się liczą umiejętności kierowcy, niż to czy przekracza prędkość czy jest pijany.
Czy to warto komentować?
W mieście, w którym mieszkam to mój tata zna policjantów i nawet jak zatrzymają i zobacza, ze to mój tata to bez sprawdzania puszczają dalej.
Absolutna perełka. Ja wiem, że korupcja to w Polsce nic nadzwyczajnego, ale żeby to było dla kogoś normalne jak zjedzenie śniadania?
Ktoś tu nie rozumie kompletnie jak działa alkohol na organizm. Ludziom myślącym chyba nie trzeba tego tłumaczyć. Zasadniczo miałem napisać tu długa przemowę, jednak po kolejnym przeczytaniu tych teorii nie jestem w stanie. Jestem tak zdegustowany, że te przykłady zakończę tylko kilkoma liczbami. Wam pozostawię tą postawę do przemyślenia, będzie to lepsze niż moja opinia, która jest powtórzeniem tego, co od lat mówią policjanci.
Polska 2005:
- 48049 wypadków drogowych.
- 5427 ofiary śmiertelne.
- 61107 osób zostało rannych na tyle poważnie, że wymagało hospitalizacji.
Komentarzy: 3 dla "Jazda na podwójnym gazie"
Ala 21 października 2008, 20:21
Polska złota młodzież…:/
GoRo 22 października 2008, 09:02
No niestety panie i panowie debile są wśród nas. Ja rozumiem że można być głupim itp. ale to przekracza wszelkie granice. Z całego serca życzę tym ludziom żeby rozje….rozwalili się na drzewie, ale nie robiąc krzywdy innym osobom, tylko sobie.





lsr 19 października 2008, 22:22
Rozpacz. Jeśli ludzie na poważnie piszą takie rzeczy, jak cytowana tu osoba, to w tym kraju nigdy dobrze nie będzie. Dość powiedzieć, że argumenty tej osoby kupy się nie trzymają (jakieś dziecko specjalnej troski to pisało?), to jeszcze mamy tu pochwałę korupcji i łamania prawa. Takie osoby dla dobra publicznego powinno się dożywotnio zamykać w jakichś zamkniętych ośrodkach.