Co to jest „pijar” do cholery?

W Polsce przyjął się „pijar”. Jest to jakiś językowy koszmar – dziwne zniekształcenie skrótu z języka angielskiego: PR czyli public relations. Pierwszy raz zetknąłem się z tym jakoś niedawno, oczywiście jest to zasługa naszych „polityków”. Każdy rzuca czarnym pijarem na lewo i prawo. Wiemy już, że każda afera to wynik czarnego pijaru przeciwników. Szkoda tylko, że jesteśmy w Polsce a nie w USA czy w Wielkiej Brytanii.

Przed chwilą widziałem w telewizji posła Putrę, za przeproszeniem, pieprzącego o czarnym pijarze. Już mnie szlag trafia jak to słyszę. Nie z powodu zrzucania wszystkich win na niewidzialną rękę niewidzialnych mścicieli, ale z powodu maltretowania języka polskiego. Ja rozumiem, że przyjął się komputer, toster, skaner i wiele innych obcych słów. Ale czy naprawdę musimy na siłę wymyślać jakieś pijary? Może posłowie PiSu, z których ust słyszę o nim najczęściej, starają się rozpętać jakąś kampanię aby przyciągnąć młodzież do partii? W końcu „pijar” to prawie to samo co „cool” i „dżezi”.

Nie wiem po co jadą po całości z angielszczyzną ale już mnie to drażni. Tyle chciałem napisać w przypływie emocji po obejrzeniu telewizji.

Dodaj do:
  • RSS
  • PDF
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Digg
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz
  • Live
  • Twitter

54 komentarzy

  1. Minio pisze:

    Widzisz, telewizja szkodzi ;) .

    A poważniej — wszystko fajnie, ale szkoda że nie zaproponowałeś bardziej polskiego odpowiednika, z którego posłowie mogliby korzystać…

  2. Marcin Łuniewski pisze:

    Fakt, zapomniałem że posłowie bez podpowiedzi nie wyrabiają ;)

    Działania medialne, kampania medialna, kreowanie wizerunku publicznego. Trochę tego jest.

  3. Minio pisze:

    Posłowie posłami, z czystej ciekawości pytałem :) . Ostatnia propozycja mi się podoba, ale jest troszkę za długa jak na przemówienia…

  4. Hoss pisze:

    Czarny DeM? Czarny KaMp? Czarny KreWiP? :D
    Bagno, bagno, bagno…

  5. lsr pisze:

    Bo im się wydaje, że jeśli mówią w ten sposób, to stają się mądrzejsi. Przynajmniej w swoich własnych oczach.
    A swoją drogą po kiego grzyba mamy ustawę o języku polskim, skoro nikt się nią nie przejmuje?

  6. kindziuk1 pisze:

    Nasi poslowie i politycy udawaja ze sa lepsi od zwyklych normalnych ludzi.I dlatego uzywaja slow ktorych wyszukali w slowniku wyrazu obcych.Polacy nie gesi i swoj jezyk maja.I tak trzymaj.

  7. Anonim pisze:

    FAKTYCZNIE TO DO piS-U TYLKO MOŻE BYC PODOBNE

  8. Frant pisze:

    Kiedyś była propaganda, a teraz jest „pijar”.

  9. Dobry pisze:

    …a zauważyliście, że żaden z tych politycznych matołów nie powie: „nie wiem…”, tylko: „nie posiadam wiedzy…”? O ile mądrzej i piękniej, prawda?

  10. wojtek pisze:

    szlak mnie trafia na kaleczenie jezyka polskiego.moj tata zawsze mi odpowiadal na moje ;dobra; dodra to ulica nad wisla

  11. Baler pisze:

    To wyrażenie wpuścili do systemu posłowie PO w ramach polityki wchodzenia do d… zachodowi. Jest to jeden z cudów jakie czyni premier Tusk w wielu dziedzinach życia. Oto na mocy cudu w języku polskim zagościło słowo – skrót angielski. Brawo Tusk !!! Tak trzymać. Czym większą pianę z mózgów Polaczków zrobisz, tym wyższe będziesz miał poparcie w sondażach tworzonych przez zaprzyjażnione media. Nistety PiS się bardzo chętnie to wyrażenie przejął i używa.

  12. Darek pisze:

    Dzięki, dzięki, dzięki!!!
    Już myślałem, że jestem niedouczony i na wskroś głupi… Cieszę się jednak, że to znowu moi ulubieni, nieocenieni „politycy”- wszechmądrzy, wszechwładni i -niestety- wszechobecni

  13. Anonim pisze:

    Pijarzy składają cztery śluby zakonne: czystości, ubóstwa, posłuszeństwaoraz specjalnej troski o wychowanie dzieci i młodzieży.i co to ma wspólnego z tym bełkotem?

  14. Anonim pisze:

    i jak tak kochają wszelkie wyznania , to czemu naigrywaja sie z istniejącego zakonu?

  15. majster pisze:

    z tym to już przesada .robi mi się niedobrze jak to słyszę!!!

  16. edemar pisze:

    Witam!
    Rzeczywiście nasz kraj to Polska….Jednak od dłuższego już czasu jesteśmy dokształcani ,że mieszkamy „w tym kraju” a okrzyk wyrażający emocje to
    „well”,a akceptację kogoś czy czegoś to „cool”,akceptowany sposób bycia ,ubierania na poziomie to „trendy”.Są to wszystko zachowania żywcem sciagnięte z tzw.subkultur młodzieżowych bogatej młodzieży kształconej przez bogatych rodziców, ktorzy tworzą swoje zamknięte środowiska.W telewizji lansuje się na siłę kult młodego,przebojowego człowieka ,więc „politycy’ nie mogą pozostać w tyle ,muszą być „trendy” i „cool” a ostatni wynalazek to ten nieszczęsny”pijar”. Myślę ,że nie ma się czym przejmować .Jedynie przykre ,że to nasi wybrańcy narodu…

  17. Hubert pisze:

    W pełni zgadzam się z Twoim wpisem.

    Mam przy okazji apel do osób piszących komentarze.
    Piszcie (o zgrozo!) stosując się do zasad interpunkcji. Czyli, najpierw znak interpunkcyjny później odstęp a nie „Myślę ,że” czy „zamknięte środowiska.W telewizji” lub „wyznania , to” – tak się nie pisze!

  18. carlosferrari pisze:

    dlaczego sie tak smiejecie z tego putry, czy wiecie ze on specjalnie zgolil wasa zeby go ludzie z tym pijarem nie kojarzyli. tylko ludzie w przeciwienstwie do politykow sa normalni i widza ze putra wyglada jeszcze bardziej tr…….ie i z kazdym wypowiedzianym slowem pijar (czyli co drugie slowo) pograza siebie i pisujarow. Kiedys o malo nie puscilem pawia na telewizor z powodu widoku na ta szeroko pojmowana (wasza bo na pewno nie moja, ja sie za nich wstydze) klase po/ralityczna. Tak sobie mysle ze jak sie ludzie, (normalni ludzie) wk…..a na tych …… platfusow i pisusow to moga miec za malo czasu zeby z wiejskiej dojechac na okecie, bo ludzie kiedy patrza na ich falszywe usmiechniete …… , to zycza im wszystkiego co najgorsze, wszyscy to wiemy bo wszyscy to mowia

  19. darek pisze:

    pijar, to słowo takiej rangi, jak tajemniczy pluralizm parę lat wcześniej.

  20. maciej pisze:

    A mnie szlag trafia na slowo „mapa drogowa”. Poje*ni! Normalnie chce mordowac jak to słysze. A plan, harmonogram? Idealnie pasuje, lepszy, krótszy, ale NIEEEE oni muszą mówić „mapa drogowa”!

  21. Anna pisze:

    no ja wlasnie sluchalam tvn’u i po raz kolejny slysze to cholerne”pijar” ; jakos niestety nawet z kontekstu zdania nie wpadlam ze chodzi o „public relations”; jakoś w krajach anglojezycznych moga uzywac pelnej nazwy i nikomu nie prtzeszkadza ze otworzy buzie na troche dluzej wymawiajac pelne wyrazenie, ale u nas nieeeeeee, po co, musza sobie skrocic bo inaczej nie bylo by cool; no ale badzmy wyrozumiali- moze co 10 ( optymistycznie) z politykow jest w stanie wymowic poprawnie „public relations ” :) )))

  22. Kamil pisze:

    Wszystko fajnie tylko że to nie PIJAR a PIAR. Następnym razem radzę popracować nad ortografią przed pisanie blogu :)

  23. Marcin Łuniewski pisze:

    A to dlaczego PIAR? Pijar jak najbardziej. Szkoda, że nie rozumiałeś przesłania ;)

    Skrót PR nie jest wymawiany przez polityków z angielskim akcentem, tym bardziej, ze nie jesteśmy w Anglii. jest to zniekształcenie, dostosowane do języka polskiego. I dlatego spolszczony do bólu „pijar” a nie „pi-ar”.

  24. ania pisze:

    czlowiek chce sie dowiedziec co to znaczy a musi czytac o polityce…

  25. Anonim pisze:

    pijar to znaczy inaczej dupa zbita :D

  26. Adam pisze:

    Za przeproszeniem pieprzysz jak każdy który nie ma nic do powodzenia. Bo gdy nie wiesz co powiedzieć, czepiasz się wymowy… pisowni. Tylko wtedy zaistnieć możesz. Taka wasza natura. Puryści zafajdani.

  27. Marcin Łuniewski pisze:

    Prowokacja niskich lotów, postaraj się trochę :]

  28. ZLOTOPOLSKA pisze:

    Zgadzam sie, ze to jakis jezykowy koszmarek! i bardzo przykre jest, ze dziennikarze go podchwycili i nie sa w stanie bez niego zredagowac wiadomosci. Skadinad dziwne, ze grupa ktorej narzedziem pracy jest jezyk tak bezkrytycznie podeszla do tej konstrukcji.

  29. Endrju pisze:

    Panowie to jest durna moda,tak jak ubogacenie w kościele, rok do roku ,miesiąc do miesiąca (CNBC), kochani dziennikarze znajdą jakieś słówko i jazda.
    U nas jest wszystko możliwe, jak to mówił TEDE „bo to jest Polska właśnie”.

  30. Paweł pisze:

    Ci co okradli dorobek kl. robotniczej – starają się używać nie tylko -pijar, ale wiele innych różnych obcych słów, by klasa niższa została pozostawiona w nierozumieniu co się dzieje w obecnej dobie.

  31. Andre pisze:

    Pijarzy to średniowieczni zakonnicy.

  32. Maciek pisze:

    Skoro skrot pochodzi od ‘Public Relation’, to w zasadzie powinno wymawiac sie Piar, a nie Pijar.
    Swoja droga ‘Pijar’ kojarzy mi sie z alkoholikiem
    ktory duzo jara.

  33. elka pisze:

    najwiecej tego slowa uzywaja PO zwlaszcza jak rozpatruja swoje przekrety :)

  34. Irena pisze:

    kochani naprawde poprawiliście mi humor,a już się martwiła, że mi sie w głowie przewraca na stare lata.Pozdrawiam

  35. Basia pisze:

    Nie wiem kto pierwszy użył „słowa” pijar, ale podejrzewam dziennikarzy. Dziennikarze, którzy poprawnego języka polskiego powinni używać w codziennej pracy, popełniają masę błędów i używają sloganów obcojęzycznych. Dziś, według dziennikarzy TVN, będą rozmawiać z Prezydentem face to face, nie twarzą w twarz.

  36. Heloiza pisze:

    Jestem zbulwersowana używaniem języka polskiego w telewizji. Nie tylko w telewizji ale również w sklepach. Sorry, lunch, market itp. Jak by nie mozna powiedzieć: obiad, przepraszam, sklep. Okropność !!! Heloiza

  37. Leszek pisze:

    Witam.Powiem tak,do dupy z tym wszystkim.Nie mają o czym mówic to uzywaja takich słów

  38. Adam pisze:

    To co piszecie to jest laserowo demagogiczny pijar bo przecież Pijarów już dawno w Polsce nie ma. Adam

  39. Piotr pisze:

    Przeciez Bronio KOmar teraz uzywa takich zwrotow . . .

  40. Heniek pisze:

    Nikt dotąd nie powiedział czym właściwie jest ten pijar, a przecież każdy rozumie co to: głupota, palikot,chamstwo, durnota, oczernianie kogoś lub czegoś bez ponoszenia konsekwencji.

  41. Pietrucha pisze:

    Drogi kolego myślę, że przyczepiłeś się bezsenownie tego pijaru. Myślę, że jest to dobry skrót. Public Relation – PR. Tyle w tym temacie. Już bardziej rażące są inne zwroty, takie jak kolega wyżej wspomniał np. Face to Face.

  42. Theo pisze:

    Kochani-a moze by zajac sie tymi piekielnymi, ryczacymi reklamami w TV?
    Szlag mnie trafia na tych idiotow, ktorzy to wydumali!!!Przeciez czlowiek oglada TV trzymajac w garsci pilota!Mozna czasem dostac zawalu kiedy nieoczekiwanie ryknie na czlowieka REKLAMA!

  43. wojciech pisze:

    drodzy panstwo nikt z was nie wyjasnil co ma oznaczac slowo pijar wplatywane ciagle w slownictwo naszych z bozej laski politykow ja nalezy rozumiec jego znaczenie czylio co chodzi osobie ktora to slowo wplatuje np.w zdanie…pijarowskie zasady postepowania

  44. Anonim pisze:

    Pijar – członek zakonu pijarów…

  45. Marek pisze:

    To celowe działanie, tak żebyśmy niczego nie rozumieli. To woda na młyn polityków, którzy stosując takie obce słowa myślą, że są inni od plebsu.

  46. lubelak1948 pisze:

    Szanowni ćwierćinteligenci.
    W komputerze jest drugi klawisz alt (z prawej strony na dole klawiatury). Jak naciśniecie go razem z pewnymi literkami, to uzyskacie: ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ż, ź. Piszcie, do cholery, po polsku!!!
    A nasi politycy to rzeczywiście 1\16 inteligenci „zionący miłością bliźniego”.

    • Anonim pisze:

      Rozumiem Pana forumowiczu sluszna uwage. Ale prosze wziac pod uwage ze po pierwsze: nie wszyscy tu piszacy maja polska trzcionke, po drugie, te strony z posl

      • Anonim pisze:

        Fakt, że mój przedmówca nie ma klawiatury polskiej nie zwalnia go z poprawnej pisowni wyrazu „czcionka” a nie „trzcionka”.
        Poza tym drugie uzasadnienie w jego wypowiedzi jest niedokończone, prawdopodobnie chodziło o jakieś strony z posłami. :P

  47. Anonim pisze:

    „Opinia publiczna”te słowa są dla nich obce, politycy i dziennikarze pochodzą z rynsztoku ledwo toto zna język polski co innego nara,cool,pub,piar etc.:-)

  48. pijar pisze:

    pijar co wam to przeszkadza……pelno jest nalecialosci z angielskiego

  49. Krystyna Borkowska pisze:

    W szkole uczyłam się języka polskiego i jestem z niego dumna. Obecnie mieszkając w naszym pięknym kraju, nie rozumiem o czym się mówi w wielu sferach życia, tyle obcych słów, a przecież już Mikołaj Rej zauważył … iż Polacy nie gęsi i swój język mają. Czy trzeba nowego Reja aby współcześni Polacy nie wstydzili się ładnie mówić w ojczystym języku? Czy Ustawa o języku polskim z 1999 roku jeszcze jest aktualna?

1 Trackbacks

Zostaw komentarz