Archiwum dla Lipiec, 2008

Moderatorem się bywa

napisane Lipiec 31, 2008, 12:40, w Dziennik.

Dziś postanowiłem opuścić posadę moderatora forum AQQ. Od razu zaznaczam, że na forum dalej będę udzielał się jak zawsze. Przeważyły wypowiedzi autora zawarte w tym wątku. Dołączam do tego Buglistę, którą tworzyłem około 2 lat a ilość poprawionych błędów oceniam na jakieś 20% wszystkiego. Oconnel olewa moją prace to nie będę dalej tego ciągnął. Więcej przyczyn możecie znaleźć w notce „Umarło AQQ, niech żyje Miranda„.

Około 2 lat moderowania (albo 3?) trochę mnie nauczyło o internecie ;) Co prawda fale dzieci niepełnosprawnych internetowo zalewających forum sprawiały, że czasem miałem ochotę walnąć łbem o monitor, połknąć myszkę i wyskoczyć przez okno, jednak nawet to miało pewien urok ;) Na forum (jeśli przestrzega się regulaminu) nie panuje taka straszna atmosfera jak krążą legendy, fajni ludzie, dobra pomoc dla AQQ. Nie żałuję tych prawie 4 lat spędzonych na forum, a kto wie ile jeszcze przede mną ;)

Tak czy inaczej dawanie warnów i usuwanie paradoksalnych tematów było całkiem relaksujące, jednak czas się odzwyczaić ;) I spojrzeć na forum oczami jednego z 12 500 zwykłych, szarych użytkowników. A kto wie, może po zmianie podejścia autora do projektu znowu wrócę do porządkowania tego miejsca?

Windows Live SkyDrive

napisane Lipiec 27, 2008, 14:58, w Internet.

To będzie wpis o usłudze wprost od zuego, obrzydliwego i plugawego Microsoftu, tak więc internetowym pieniaczom piszącym nazwę tej firmy tylko i wyłącznie ze znakiem dolara w środku, radzę pójść po relanium oraz wycieraczki do monitora, przydadzą się w razie odruchowego jego oplucia. Sam prezentuję przyjazne podejście do tej firmy więc mogę przejść do rzeczy.

Z czym kojarzy się nam gigant z Redmont? Oczywiście Windows. Również pakiet Microsoft Office. Wielu wskaże Internet Explorer, kilku wymieni Windows Media Player. W dziedzinie internetu do głowy przychodzi mi od razu usługa Live.com. Znajdziemy tam przede wszystkim wyszukiwarkę internetową, swoją drogą jeszcze nie tak dobrą jak Gógle, jednak postęp jest zauważalny. Stronę tą możemy spersonalizować lub przejść z niej na Home.live.com, na której uzyskamy dostęp do reszty usług. Jest tu Hotmail czyli poczta e-mail o pojemności 5 GB, pobierzemy stąd Windows Live Messenger, utworzymy blog lub galerię oraz skorzystamy z innych ofert.

Przyznam, że rzadko zaglądałem do tej witryny, do czasu aż odkryłem Windows Live SkyDrive. Zakamuflowany jest w usłudze Spaces, znajdziemy go na belce tej usługi lub bezpośrednio pod adresem http://skydrive.live.com/. Jest to wirtualny dysk o pojemności 5 gigabajtów. Pojemność nie jest uzależniona od stopnia użycia skrzynki pocztowej. Tak więc mamy do dyspozycji 5 giga na pocztę oraz 5 giga na pliki. Mamy tu kilka opcji prywatności. Możemy stworzyć folder publiczny, w którym udostępnimy pliki wszystkim odwiedzającym nasze konto. Jeśli chcemy przechowywać pliki tylko na własny użytek, możemy stworzyć foldery zabezpieczone hasłem. Ciekawa opcją jest też folder udostępniony. Wybieramy użytkowników, którzy mają do niego dostęp. Każdemu z nich możemy przypisać status Czytelnika lub Redaktora – czytelnicy mogą oglądać zawartość folderu, redaktorzy dodatkowo mogą ją zmieniać, dodawać nowe pliki oraz usuwać istniejące. Dobra rzecz podczas pracy grupowej. Można wgrywać do 5 plików jednocześnie, istnieje ograniczenie wielkości każdego pliku – 50 megabajtów.

Do konta można zostawić komentarz. Nie są to fajerwerki ale ciekawostka do odnotowania ;) Również w ramach ciekawostek należy odnotować listę osób, z których folderów ostatnio korzystaliśmy. Wszystko okraszone awatarami pozwalającymi szybciej przemieszczać się pomiędzy naszymi znajomymi. Cała usługa oczywiście po polsku więc nie będzie problemów z użytkowaniem. Możemy zmieniać nazwę lub uprawniania już istniejących folderów, przełączać widok na listę lub ikony.

Usługa jest bardzo prosta w obsłudze, przyjemna dla oka. Polecam każdemu potrzebującemu przechowywać niewielkie pliki na serwerze do którego ma dostęp z każdego miejsca gdzie jest internet.

Mały autobusowy absurd

napisane Lipiec 6, 2008, 14:54, w Bielsko-Biała.

Już od pewnego czasu obserwuję w niektórych autobusach dość ciekawe rozwiązanie mające prawdopodobnie poprawić bezpieczeństwo podróżnych. Otóż w autobusach MZK Bielsko-Biała w dość oryginalny sposób zadbano o awaryjne wyjście w razie zagrożenia. Na głównej szybie jest naklejona naklejka o dość rozsądnej i trzeźwej treści:

darmowy hosting obrazków

Zdjęcie było robione w trzęsącym się autobusie ale treść da się przeczytać. Oczywiście nie doszukujmy się tu niczego dziwnego, procedura jest jak najbardziej trafna, wyobraźmy sobie pożar w środku autobusu, wypadek lub inne nieszczęście. W założeniu podbiegamy wtedy do szyby, chwytamy metalowe kółko, pociągamy za nie, wypychamy szybę, wyskakujemy z pojazdu po czym bohatersko ratujemy kobiety, dzieci i wielką klatkę z kanarkiem którą ktoś przewoził. Życie jednak mocno weryfikuje nasze dzielne plany, podbiegamy do szyby, wyciągamy rękę w poszukiwaniu zawleczki i wtedy uświadamiamy sobie, że:

darmowy hosting obrazków

zawleczka jest po drugiej stronie szyby!. Na zdjęciu może nie widać tego dokładnie ale kółko wesoło wisi na zewnątrz autobusu. Logicznie rzecz biorąc, aby wydostać się z autobusu, należy wyjść z niego, wyciągnąć zawleczkę, wrócić do środka, wypchnąć szybę i uciekać.

Sytuacja na początku wywołuje śmiech ale zastanówmy się co stało by się w wypadku zagrożenia? Szyby autobusowe są specjalnie wzmacniane tak aby były odporne na stłuczenie, wiadomo, hołota niszcząca autobusy, opieranie się o szyby pasażerów itp. W razie zagrożenia, o życiu mogą decydować sekundy. Czas zaoszczędzony na wyjściu z autobusu według instrukcji z naklejki byłby marnowany na próby rozbicia szyby. Tym powinien się ktoś zająć, czy ten absurd nie został dostrzeżony w testach jakie okresowo przechodzą pojazdy?

Czy w Waszych miastach też zdarzają się takie przypadki?

Bielski szkielet upadł

napisane Lipiec 4, 2008, 18:07, w Bielsko-Biała.

W czwartek (03.07.2008), w Bielsku-Białej zakończyła się pewna era. Era najwyższego budynku w mieście, jednej z najbardziej rozpoznawalnych konstrukcji w okolicy. Biurowiec dla dawnej Fabryki Samochodów Małolitrażowych, wykupionej potem przez włoskiego Fiata zaczął swą egzystencję w latach 70 XX wieku. Za poprzedniego ustroju nie został dokończony, Fiat wykupiwszy go razem z firmą uznał, że nie będzie mu on potrzebny. Aż mnie to dziwi, gdyż szkielet stał przy głównej, dwupasmowej drodze wjazdowej do miasta. Można z tego było coś wykrzesać, jak widać nikt nie zwąchał tu okazji. „Szkieletor” jak nazywali go Bielszczanie stał, niszczał i straszył przez te lata osoby wjeżdżające do miasta. W chwilach swej „świetności” prezentował się w ten sposób. Warto wspomnieć, że jego tyski klon również skończył swoją żywotność 3 lata temu.

Zapraszam do obejrzenia wideo ilustrującego upadek budynku: Bielska Telewizja Internetowa – „Runięcie szkieletora” oraz galerii zdjęć budynku.

Aż się łezka w oku kręci, przez 20 lat widziałem go z okna a teraz tak pusto ;)