Polski internet to prawdziwe piekło. Anonimowość wirtualnego świata pozwala każdemu wyładować swoje napięcie bez możliwości otrzymania za to uderzenia w twarz. Nieważne czy przed monitorem siedzi uniwersytecki profesor, czy zakompleksiony czternastolatek, wyrażanie swoich poglądów nie jest niczym zabronione. Gorzej, jeśli poglądy nabierają cech zwykłej pyskówki niepopartej żadnymi argumentami, co na stronach polskojęzycznych jest dość często spotykane.
1. Microsoft jest zły a Windows to Twój wróg.
2. Policja, zamiast łapać mafię ściga piratów komputerowych.
3. Google jest dobre. Zawsze.
Te trzy zasady po pewnym czasie przebywania w internecie pozna każdy. Jeśli trafimy na serwis pokroju DobreProgramy.pl to musimy zachować daleko idąca trzeźwość umysłu. Tu najwięcej do powiedzenia o programach mają ci, którzy nigdy ich nie używali a opinie o danej firmie najgłośniej kształtują ci, którzy znają ją po przeczytaniu newsa, który komentują. To właśnie ludzie tego typu stworzyli przytoczone przeze mnie zasady i próbują je serwować w każdym miejscu.
Z serwisu Dziennik Internautów wybrałem kilka artykułów o tym jaki to Microsoft jest zły. Oczywiście nie według ich autora, ale według wielu internautów. Niekoniecznie wypowiadających się pod tymi newsami.
Windows XP N(ie) dziękuję
Tak, Komisja Europejska nakazała Microsoftowi sprzedaż Windowsa XP bez odtwarzacza Windows Media Player. Mądre głowy z UE stwierdziły, że to działanie monopolistyczne i utrudnia innym producentom playerów w zdobyciu rynku. Najwyraźniej stwierdzono, że każdy, kto instaluje Windowsa / kupuje komputer z Windowsem już zawsze używa WMP. A w praktyce? Ile z Waszych znajomych używa na co dzień namiętnie WMP a ile alternatyw takich jak Winamp, Foobar czy Quintessential Player? To pokazuje jak wielkim monopolistą jest Microsoft na polu odtwarzaczy multimediów. Zwłaszcza że w każdym momencie można pobrać alternatywny program z sieci, pożyczyć płytkę od znajomego czy kupić gazetę z CD w kiosku.
Najbardziej zaskakująca jest ta część artykułu: „Początkowo system XP pozbawiony Windows Media Playera miał się nazywać „Windows XP Reduced Media Edition”. Unia Europejska uznała jednak tę nazwę za zniechęcającą do zakupu i poleciła nadać inną.„. KE narzuca firmie zmianę proponowanej nazwy w trosce o jej dobro, czy to trzeba komentować?
Microsoft vs. Opera: nie robimy nic złego
Tym razem kolejna afera jednak jak bardzo podobna do poprzedniej. Znowu Microsoft to zły monopolista a Opera Software to strażnik prawa i sprawiedliwości internetowej. Tym razem miejsce odtwarzacza zajmuje przeglądarka Internet Explorer. To dzieło szatana jest również dołączane do Windowsa co sprawia, że twórcy Opery dostają białej gorączki i chcą zakazania dołączania IE do systemu lub umożliwienia wyboru przy instalacji. Tylko, że ja chcę mieć system, a nie menadżer okien. Od razu proponuję usunąć notatnik, bo też działanie monopolistyczne. A Operze polecam pomyśleć nad strategią firmy, bo na razie gdzie tylko może przegrywa z Firefoksem.
A tutaj dwa artykuły o tym jak Microsoft i Novell ułatwią dostęp niepełnosprawnym, oraz że Microsoft jest dobrodziejem polskiej gospodarki. Tak w ramach relaksu, aby zobaczyć, że nie taki Microsoft straszny jak go malują. A dla przeciwników firmy jedna rada – nie używać jej produktów.





A już najgorszy rodzaj internautów
, to ci, którzy mylą zaimki osobowe 2. os. l. poj. w celowniku (ci = Tobie) z zaimkami osobowymi 3. os. l. mn. w mianowniku (ci = oni) i te drugie, zupełnie bezpodstawnie, piszą z wielkiej litery, zupełnie jakby był to zwrot grzecznościowy.
Całkiem niedawno na pl.hum.polszczyzna został poruszony wątek, czy nie nadto ufamy programom do sprawdzania pisowni — zwalniamy się przez nie z myślenia, co przynosi jedynie szkodę naszemu językowi. Szkoda, że temat przeszedł bez większego echa, gdyż wnioski są zatrważające.
Komentując zaś sytuację Microsoftu: jeżeli się nie mylę, prawo unijne zabrania wykorzystywania przewagi na jednym rynku do zdobycia przewagi na innym rynku. Tutaj mamy do czynienia z taką właśnie sytuacją — Microsoft wykorzystuje swoją dominującą pozycję na rynku systemów operacyjnych do zdobycia dominującej pozycji na rynkach przeglądarek internetowych i odtwarzaczy multimediów.
A że Opera (firma), zamiast denuncjować Microsoft, mogłaby zrobić dobrą kampanię reklamową swojej przeglądarki, to inna, faktycznie godna potępienia, rzecz (nie napiszę „ulepszyć swoją przeglądarkę”, gdyż wg mnie to najlepsza przeglądarka na rynku; całkowicie spełnia moje wymagania i używam jej na co dzień).
Fakt, pisanie „ci” z wielkiej litery weszło mi widać w krew, chyba za często pisze poprzez IM/e-mail/SMS do rożnych osób
Co do Microsoftu – monopol na system a na odtwarzacz jest jak dla mnie czymś całkiem innym. Za system płacisz, za odtwarzacz nie a więc na dobrą sprawę Microsoft mógłby przestać się zajmować WMP i stwierdzić „korzystajcie z alternatyw bo i tak nie mamy z tego wymiernego zysku”. Ale system to system i dobrze byłoby gdyby miał podstawowe funkcje wprost w pudełka, alternatywy są dostępne bez żadnych problemów. Ballmer raczej nie nie płacze po nocach, że Winamp jest popularniejszy od WMP
Jeśli Microsoft robi produkt „kilka w jednym”, to co w tym złego? Niech twórcy Opery napiszą swój system operacyjny z operą. Proste? I nic socjalistom z UE do tego. I pomyśleć, że ideą tego eurokołchozu był kiedyś wolny rynek…
Pisałem już o fobiach w polskim internecie.
Niestety coraz częściej ludzie powtarzają palnięte przez kogoś formułki, pomimo, że już dawno nie są aktualne.
Widzę, że nie tylko mnie denerwują komentarze na dobreprogramy.pl.
Uważam, że jak komuś się coś nie podoba, to nie powinien tego używać. A jak używasz, to nie kalaj swego gniazda.
wiesz, najgorsze jest to, że masz rację
jak tak dalej pójdzie to dojdzie do usunięcia przycisku „Start” i w linii prostej w roku 2012 dojdziemy do Windows DOS 2012 Edition – bo każdy będzie chciał usunięcia „elementu monopolistycznego” z systemu…
…z podanych przez Ciebie przykładów, nieco skłaniam się ku argumentom Opery, WMP bym zostawił…jest to złomiaste, ale „mniej złomiaste” niż M$IE
Pozdrawiam trzeźwo myślącego
W ramach walki ze wszystkimi schematami, pospieram się z Wami
.
„Co do Microsoftu – monopol na system a na odtwarzacz jest jak dla mnie czymś całkiem innym.”
.
I w tym cały jest ambaras — prawo unijne tego właśnie zabrania. Wykorzystywania dominującej pozycji na jednym rynku do zdobycia dominującej pozycji na innym rynku. Ale mam wrażenie, że się powtarzam
Mówiąc zaś o IE, trzeba pamiętać, że ósma wersja ma domyślnie (!) działać w trybie zgodnym ze standardami (jak wiadomo, zespół programistyczny chwalił się przechodzeniem testu ACID2 przez przeglądarkę). Jest więc duże prawdopodobieństwo, że po wydaniu tej wersji nie będzie powodu do narzekania (chociaż znająć MS…
).
Notabene zastanawiam się, skąd miałbym wziąć przeglądarkę, gdyby Windows żadnej nie dostarczał
(*niksy to inna kwestia; inne podejście do tematu instalacji oprogramowania).
„I w tym cały jest ambaras — prawo unijne tego właśnie zabrania.”
A po drugie nie bierz pod uwagę prawa, które uznaje ślimaka za rybę a bodajże pomidora za owoc (tylko nie spierać się proszę o to czy to owoc rzeczywiście pomimo biologicznych podstaw, pomidor to w tradycji warzywo i tyle :p )
Wolny rynek, wolny rynek
„Jest więc duże prawdopodobieństwo, że po wydaniu tej wersji nie będzie powodu do narzekania”
Narzekanie narzekaniem a ja dalej twierdzę: wolny rynek. Paranoją jest nakazywanie okrajania systemu dlatego, ze ktoś płacze z powodu niskiej popularności jego produktu. Społeczność Firefoksa jakoś problemu nie widzi