Archiwum dla Marzec, 2008
Polska Avasta dobra
napisane Marzec 30, 2008, 22:01, w Internet.
Ukazała się nowa wersja antywirusa avast!, a więc postanowiłem zerknąć, co ciekawego zostało do niej dodane. Adres strony programu to avast.com jednak jakoś dziwnym trafem a może z rozpędu wpisałem nazwę aplikacji w Google. Zaciekawił mnie jeden z linków sponsorowanych. Odłożyłem na później lekturę listy zmian i zagłębiłem się w owy link. To był strzał w dziesiątkę, odkryłem coś, co jest wprost cudowne, wspaniałe, ekscytujące i tym podobne. Zachwyciło mnie to od razu.
Grafika strony od razu pokazuje, że mamy do czynienia z próbą wyłudzenia pieniędzy. Ta wersja mieszana, polsko – angielska, ach. Sam nagłówek stwarza mi problem: “ANTYWIRUSOWE AVAST 2008 PL“. Nie mam pojęcia co autor miał na myśli. Dalej jest trochę prościej, bo polski opis programu został skopiowany z internetu – identyczny występuje na kilku polskich stronach. Mimo tego, autorzy strony postanowili uraczyć nas swoim wkładem w język polski serwując ostatnie zdanie opisu: “Regularne udoskonalenia i wolny (bezpłatny; zwalniać)“. Że regularnie udoskonalany to bardzo miło, że wolny to nie dla mnie, mam słaby komputer i nie lubię jak jakiś program wolno działa. Cieszę się też, że bezpłatny, ale nie mam pojęcia kogo za to należy zwolnić.
Docieramy wreszcie do gwoździa programu, czyli okienka z główną zawartością. Dowiadujemy się z niego, że to “procedura dla wyładowania Polska” co mówi nam równie wiele co narzecza języków amazońskich plemion. Okaże się także, że “żeby wyładować program komputerowy, Wy potrzebujecie dostępu szyfru“. Przez litość nie będzie komentarza do tego. Wystarczy dodać, że aby pobrać to bezpłatne cudo, należy wysłać sms za 10,98 PLN. Uroki internetu.
Czy ktoś nie potrzebuje 10,98 PLN?
Co to za ludzie?
napisane Marzec 20, 2008, 16:59, w Bielsko-Biała.
Nie, żadnego komentarza nie będzie. Po prostu ręce opadają by po chwili złapać się nimi za głowę i gorzko zapłakać. Tak, to też Polacy, niestety: “Bielski monitoring działa i rejestruje”.
To po prostu boli.
Zapowiedź WordPress 2.5
Każdy kto posiada blog oparty o WordPress może zerknąć sobie do Panelu Admina, sekcja Nowości, kto nie zna na tyle angielskiego – przeczyta tutaj
Główną myślą opublikowanego dziś newsa jest, a jak, przybliżenie userom zmian, które spotkają ich wraz z opublikowaniem wersji 2.5. A więc co my tu mamy? Jedną z ważniejszych zmian jest możliwość personalizacji Dashboardu (jak to w ogóle przetłumaczyć?). Chodzi tu o stronę, którą widzimy po wejściu do PA zawierającą nowości i informacje o blogu. Od nowej wersji ma być ona wygodniejsza, bardziej przejrzysta i pomocna w nawigacji po blogu (zrzut ekranu). Zostanie usprawniona też nawigacja po Panelu Admina (zrzut ekranu).
Najczęściej odwiedzanym miejscem w PA jest u większości miejsce, gdzie wpisują swe notki aby pokazać je światu. Od wersji 2.5 będzie wyglądać tak. Ekran ten będzie wyświetlał tylko opcje których potrzebujemy najczęściej, reszta będzie czekała schowana aż po nią sięgniemy. Oczywiście to takim przystosowaniu panelu, nie zmieni on wyglądu na domyślny po jego zamknięciu, przy ponownej wizycie zastaniemy stan w jakim go zostawiliśmy.
Z pozostałych ważniejszych zmian:
- zmieniony panel zarządzania wpisami / kategoriami / etc.
- wysyłanie na serwer wielu plików na raz
- wbudowane galerie
- aktualizacja pluginów jednym kliknięciem
- zarządzanie tagami
- wbudowane Gravatary
- pełno tekstowe feedy
- szybsze ładowanie się bloga
Jeśli dla kogoś brzmi to kusząco to może zrobić sobie backup bazy danych i plików po czym ściągnąć pierwszą wersję kandydującą tego wydania.
Dzień Świętego Patryka
Ta, tak, to dziś
W Irlandii świętowany jest dzień owego misjonarza, który w V wieku schrystianizował zieloną wyspę, a dziś jest jej patronem. Zresztą, nie tylko w Irlandii możemy natknąć się na obchody tego święta. Tu, w Polsce, ja też będę świętował, zwłaszcza, że to też moje urodziny
Tak więc liczę dziś na łyk Guinnessa a w międzyczasie zmieniam okolicznościowo swój pulpit, efekt można zobaczyć tutaj.
Szczęśliwego Dnia Świętego Patryka
Chińska olimpadia plugastwa
napisane Marzec 16, 2008, 11:55, w Lekkość myśli.
Parę miesięcy temu napisałem notkę “Chińczyki trzymają się mocno“, w której wyraziłem swój stosunek do łączenia olimpiady Pekin 2008 z sytuacją w tym kraju. Teraz czas na szybki powrót do państwa środka i kilka słów uzupełnienia.
Chiny mają w swoich rękach tak naprawdę dwie olimpiady – na jednej z nich sportowcy będą starać się osiągnąć jak najlepsze wyniki, druga olimpiada trwa już od dawna. Uczestniczy w nich tylko dwóch zawodników, chiński rząd i prawa człowieka, zwycięzca jest tylko jeden, a przegrany na srebrny medal nie ma co liczyć. Zostaje uśmiercony strzałem w głowę.
10 marca w stolicy Tybetu – Lhasie wybuchły zamieszki. Tybetańczycy wyszli na ulice w 49 rocznice stłumienia anty chińskiego powstania. Tu należy przypomnieć, że Tybet został anektowany w 1949 roku przez komunistyczne Chiny, gdy Mao Zedong doszedł do władzy po wygranej chińskiej wojnie domowej. Od tego czasu Tybet znajduje się pod okupacją niczym Polska pod zaborami. Nic dziwnego, że mieszkańcy tego kraju żądają wolności. Kończy się to niestety tak jak 10 marca – około 30 osób zostało zastrzelonych, to najskuteczniejszy sposób rozwiązywania problemów przez chińskie władze.
W świetle tych wydarzeń chyba jedynie polscy parlamentarzyści z zespołu polsko – tybetańskiego zachowali trzeźwość umysłu i zrobili co mogli, czyli wystosowali pismo do chińskiego ambasadora w Polsce. Stwierdzają w nim, że z powodu represji w Tybecie i braku poszanowania praw człowieka można jeszcze zbojkotować olimpiadę. Bardzo słusznie przypominają punkt piąty Karty Olimpijskiej mówiący: “Każda forma dyskryminacji w stosunku do kraju lub osoby ze względu na rasę, wyznanie religijne, poglądy polityczne, płeć lub jakiegokolwiek innego względu, jest niemożliwa do pogodzenia z przynależnością do Ruchu Olimpijskiego.”. A jak to się ma do rzeczywistości? Nijak. Pajace z MKOL mają gdzieś sytuację w Chinach. Dzień w dzień łamany jest tam owy punkt piąty, ale nie przeszkodziło to w zorganizowaniu olimpiady w Pekinie. Teraz na bojkot jest za późno, bo szkoda sportowców którzy przygotowywali się tyle czasu do niej, ale według mnie należało zbojkotować ją w dniu ogłoszenia Pekinu organizatorem olimpiady. Przy naciskach międzynarodowych można było wtedy zmusić MKOL do zmiany miejsca lub nawet utworzyć konkurencyjną imprezę w demokratycznym kraju. A teraz niesmak pozostanie.
Na podsumowanie dwa fakty:
- USA skreślają Chiny z listy państw łamiących prawa człowieka
- w 1936 roku odbyły się Igrzyska olimpijskie w Berlinie. Otwierał je Adolf Hitler.
Po prostu to przemyślcie.
Zły Microsoft
napisane Marzec 9, 2008, 17:23, w Lekkość myśli.
Polski internet to prawdziwe piekło. Anonimowość wirtualnego świata pozwala każdemu wyładować swoje napięcie bez możliwości otrzymania za to uderzenia w twarz. Nieważne czy przed monitorem siedzi uniwersytecki profesor, czy zakompleksiony czternastolatek, wyrażanie swoich poglądów nie jest niczym zabronione. Gorzej, jeśli poglądy nabierają cech zwykłej pyskówki niepopartej żadnymi argumentami, co na stronach polskojęzycznych jest dość często spotykane.
(więcej…)
