Wszystkiego najlepszego,
Udanych Świąt Bożego Narodzenia,
Żadnych kłopotów z oprogramowaniem,
Maksymalnych transferów z/do serwera
oraz braku kaca po Sylwestrze
Życzę wszystkim Gościom,
Marcin Łuniewski
Wszystkiego najlepszego,
Udanych Świąt Bożego Narodzenia,
Żadnych kłopotów z oprogramowaniem,
Maksymalnych transferów z/do serwera
oraz braku kaca po Sylwestrze
Życzę wszystkim Gościom,
Marcin Łuniewski
Dnia dzisiejszego (tj. 20.12.2007) strona programu Shareaza została zaatakowana przez napastników nieustalonego pochodzenia. Zawartość została zmieniona i odradza się pobieranie programu z obecnej wersji witryny.
Shareaza to moim zdaniem najlepszy program p2p jaki jest obecnie dostępny w sieci. Obsługuje sieci Gnutella, Gnutella2 (macierzysta), eD2K (mDonkey) oraz Torrent. Dostępny jest po polsku, co również ważne jest to aplikacja o otwartych źródłach.
Dotychczas strona projektu działała pod adresem Shareaza.com jednak dziś stała się mirrorem strony Shareazaweb.com – znanej witryny oferującej wersję Shareazy z domieszką spyware, adware i innych dodatków, prezent na gwiazdkę dla znienawidzonego znajomego jak znalazł. Stanowczo odradza się pobierania oprogramowania z obecnej wersji Shareaza.com. Administratorzy projektu do czasu rozwiązania kłopotliwej sytuacji przenieśli stronę pod adres http://shareaza.sourceforge.net/, jest ona bezpieczna i polecam skorzystanie z niej w celu wypróbowania tego świetnego programu.
Od razu możecie ocenić, ze ten wpis jest subiektywny (bo może i tak jest) z racji mojej działalności dla konkurencji – Komunikatory.pl. To co jednak zobaczyłem dziś wystawia ocenę samemu sobie tak więc chyba przesadnie gorzki i niesprawiedliwie nie będzie.
Czekałem na 15 grudnia, godzinę 20:00 aby zobaczyć start nowego serwisu o komunikatorach. Czekałem, zobaczyłem, parsknąłem śmiechem.
Wchodzimy na stronę Komunikatory.eu i pierwsze co widzimy to adres w pasku przeglądarki: http://komunikatory.eu/komunikatory.eu/index.php. Hmmm, no cóż, nieważne. Spoglądamy na grafikę i widzimy pustkę. Oprócz niej jest grafika. Tak, przyciski niewyraźne jak rzadko (a wzrok mam dobry) a do tego czcionka przypominająca mi strony nie aktualizowane od roku 1995.
Pomińmy, że jest po prostu brzydko. Poszukajmy kanału RSS, w końcu to serwis informacyjny. Nie ma? Zdarza się. Napiszmy o tym w komentarzu do pierwszego newsa. Komentarzy tez nie ma? No to forum. Tylko, że tak są jedynie kategorie testowe.
Nie, to nie serwis dla mnie. Może Wam się spodoba
Też nie? To zapraszam na Komunikatory.pl
Chyba każdy kto choć trochę orientuje się w wirtualnym świecie zna najpopularniejszy na świecie skrypt forum dyskusyjnego: phpBB. Jak możemy dowiedzieć się na forum projektu, dokładnie 7 lat temu została wydana jego pierwsza wersja, oznaczona, co jest mało zaskakujące, numerkiem 1.0.
Czas mija a phpBB przechodzi zmiany. Jako prezent dla społeczności, została ujawniona data wydania legendarnej już z racji długości produkcji wersji 3.0 „Olympus”. Oficjalna premiera odbędzie się w najbliższy czwartek, 13 grudnia o godzinie 18:00 czasu polskiego.
Jeśli ktoś jeszcze nie widział najnowszej wersji w akcji powinien wejść na forum projektu i oczekiwać na czwartek, kiedy to będzie mógł zaktualizować swoją wersję 2.0.22 do najnowszego wydania
Zasadniczo to do takich ostatnio wniosków dochodzę, prowadząc ten blog. Może ciężko jest w to uwierzyć, ale są osoby, które go regularnie czytają (za co zresztą Wam dziękuję). Na pewno nie przyciąga tu nikogo rewelacyjna grafika, czyli zwykła skórka przeze mnie spolszczona i kosmetycznie zmodyfikowana. Treść? Już prędzej.
Osobiście stawiam jednak na styl. Musi być dość oryginalny, jeśli coraz częściej otrzymuję pochwały typu „to się świetnie czyta, o czymkolwiek by nie było” (uwaga, oryginalny cytat!). Ktoś mnie docenił i, pomimo że się nie przedstawił to dziękuję
Znajomi twierdzą, że piszę ciekawie i prostym językiem, to chyba zaleta? Ciężko być mi sędzią we własnej sprawie, ale skoro takie sygnały napływają, to tym bardziej się cieszę, że to, co płodzę jest dla Was w jakimś stopniu wartościowe i godne poświęcenia tych pięciu minut na przeczytanie a czasem zostawienie komentarza.
Tak czy inaczej – cokolwiek by Cię tu nie przyciągnęło Czytelniku, dzięki, że zajrzałeś.
Każdy z nas chciałby czuć się bezpiecznie w internecie. Wielu z Was zetknęło się z lamentem znajomych „ej, ktoś mi ukradł konto na GG”. Często jest to efektem używania wszędzie tego samego hasła, oczywiście pal licho jeśli poszło o GG, gorzej jeśli straciliśmy hasło należące do czegoś ważniejszego. Wypadałoby używać wielu haseł, najlepiej aby każde było złożone z losowych znaków. Tylko kto to zapamięta? Można zapisywać je w pliku .txt jednak brak jego zabezpieczeń poważnie skłania ku zastanowieniu się nad tą opcją.
I tu pojawia się KeePass Password Safe – świetny program do przechowywania haseł. Jego główną zaletą jest otwartość źródeł gwarantująca nam, że nie ma w nim żadnego szkodliwego kodu. Oczywiście równie ważne jest zabezpieczenie naszych haseł przed niepowołanym dostępem. Cały plik z hasłami (.kdb) zabezpieczony zostaje naszym hasłem, jedno każdy zapamięta
Baza szyfrowana jest algorytmem AES przy użyciu 256 bitowego klucza, dzięki czemu możemy być bezpieczni o nasze hasła. Opcjonalnie możemy wygenerować plik, bez którego nawet znając hasło nie otworzymy bazy.
Sam program istnieje w wersji portable co umożliwia zabranie nam go ze sobą gdzie tylko chcemy. Dostępny jest w wielu wersjach językowych, w tym w polskiej. Obsługuje wiele pluginów.
Po otworzeniu widzimy miły dla oka interfejs, który nie poraża nas zagmatwanymi opcjami ani nie popada w drugą skrajność – przesadny minimalizm, wszystko jest przejrzyste i czytelne. Nasze hasła możemy organizować w grupy oraz podgrupy które łatwo oznaczymy wybraną ikoną. Znajdziemy tu także generator haseł dający nam wiele możliwości komplikowania hasła tak aby było jak najbezpieczniejsze.
Podsumowując – program wygodny w użyciu i świetnie spełniający swoją rolę. Szczerze polecam każdemu kto troszczy się o swoje bezpieczeństwo w internecie.
Zobacz: strona główna KeePass
Kiedyś wolniej, teraz szybciej ale ciągle rośnie. Gmail oczywiście. Konto założyłem tam chyba w okolicach 2,5 GB, dzisiaj zerkam a tu 5025 MB (tak, wiem, to nie 5 GB ale poczekajcie do wieczora
). Poczta, szybka, wygodna, pojemna (chociaż mail nie służy do przechowywania filmów czy innych podobnych gadżetów). Szczerze polecam: http://mail.google.com/.
Tak, popularność którą zdobyła moja mirandowa paczka, którą opublikowałem kilka notek niżej jest dość zaskakująca. Zrobiłem ją trochę z nudów, trochę z chęci pomocy kilku osobom, które nie potrafiły jej skonfigurować. A Tu taki klops. Pozytywny oczywiście.
Wszystko przez to, że ktoś mnie wykopał. I się zaczęło. Przez 3 dni zanotowałem ponad 2000 wizyt oraz 2,5 GB zeżartego transferu (dlatego plik wrzuciłem na SendSpace.pl). Paczka w tym czasie została pobrana z mojego serwera około 600 razy. Zbiegło się to w czasie z masowymi padami serwerów GG więc ludzie zerknęli przychylniejszym okiem na Jabbera. Może ilość userów Mirandy wzrośnie o te kilka dusz, oby.
Plik jest ciągle pobierany, z tego co mi wiadomo już kilka osób porzuciło inne komunikatory. Dzięki za zainteresowanie i oby tak dalej
W tej notce wyjaśnię, co to jest RSS i zrobię to jak najprostszym językiem (notka z dedykacją dla Janusza, który mnie zainspirował).
Co to jest RSS?
Nie chcąc używać jakichś niezrozumiałych dla wielu osób skrótów lub nazw można najprościej powiedzieć, że jest to umowna nazwa formatu, który pobiera dla nas najnowsze wiadomości ze strony internetowej bez wchodzenia na nią i informuje nas o tym. Tak, wiem, osoby, które znają i używają RSS mogą się oburzyć na takie uogólnienie i dość luźne potraktowanie definicji, ale pamiętajcie, że Wy też kiedyś nie wiedzieliście, co to jest
Wyobraźmy sobie taką sytuację – Twoi znajomi piszą blogi. Codziennie wchodzisz na każdy z nich przez przeglądarkę i sprawdzasz czy nie napisali czegoś nowego. Trwa to długo i bywa niewygodne, prawda? I tu pomoże nam RSS. Zerknij w pasek adresu w swojej przeglądarce. Jeśli strona posiada kanał RSS, to właśnie tam zobaczysz pomarańczową ikonkę mówiącą o jego dostępności. Oczywiście czasem może tam jej nie być, wtedy poszukaj na stronie przycisku z napisem „RSS 2.0” lub podobnym. Jest? Idealnie, możesz teraz kliknąć go lub skopiować link do strony, do której prowadzi. To właśnie ona jest kanałem RSS. Możesz przetestować to na mojej stronie, śmiało. Zobaczysz tytuły notek wraz z kilkoma zdaniami ich początku.
A więc mamy adres naszego kanału RSS (u mnie http://feeds.feedburner.com/stoow lub http://blog.luniewski.eu/feed/). Teraz trzeba wrzucić ten kanał w coś, co będzie sprawdzało go co jakiś czas i powiadamiało nas, że pojawiła się kolejna notka.
Fajne, ale czym to obsłużyć?
Przeglądarka WWW – to najprostszy sposób. Nawet IE7 obsługuje kanały RSS. W Firefoksie po wejściu na kanał RSS zobaczymy możliwość dodania go do dynamicznych zakładek, które pojawią się tuż pod paskiem adresu przeglądarki.
Klient poczty – Thunderbird oferuje obsługę RSS. Nowe wiadomości pojawiają się niczym maile w jego oknie.
GreatNews – według mnie najlepszy czytnik RSS [zobacz jak wygląda GreatNews]. Po dodaniu interesujących nas kanałów szybko i sprawnie sprawdzi czy gdzieś nie zaszły zmiany, o których przejrzyście nas poinformuje. Szczerze polecam i zapraszam do pobierania: pobierz GreatNews.
Podsumowanie
Jeśli chcecie być na bieżąco z wiadomościami z wielu stron i chcecie przeglądać je szybko i sprawnie to RSS jest dla Was. Wybierzcie Wasz ulubiony czytnik, dodajcie do niego kanał mojego bloga i ruszajcie w poszukiwaniu innych ciekawych stron
Całkiem przez przypadek wpadłem ostatnio na stronę MoiKrewni.pl. Jest to serwis oferujący nam możliwość tworzenia wirtualnego drzewa genealogicznego naszej rodziny. Sam miałem ochotę odtworzyć historię moich przodków tak więc założyłem konto i przyjrzałem się serwisowi od środka. (więcej…)